Demonstracja studentów na Pl. Tiananmen. Listopad 1989/ Photo Courtesy of Gamble, Sidney D.

Główną przeszkodą w rozwoju gospodarczym i stabilności sytuacji społecznej w Chinachnierówności dochodów. Część obserwatorów patrząc na wysoki poziom polaryzacji zastanawia się nad przyczyną, jak to określają, błędu systemowego. Ale nie doszło do żadnego błędu. Maszyna państwowa precyzyjnie wprowadziła w życie koncepcje Deng Xiaopinga, który jest architektem obecnego chińskiego modelu gospodarki.

Deng wyznaczając ramy reform chciał by Chińska partia komunistyczna kontrolowana przez małą grupę przywódców utrzymała władzę absolutną. Wówczas skończyła się właśnie Rewolucja Kulturalna, a gospodarka znalazła się w stanie chaosu.

Deng zdawał sobie sprawę z tego, że musi doprowadzić do wzrostu ekonomicznego by wyciągnąć partię komunistyczną z chaosu. Ale nigdy nie zamierzał umożliwić równego dostępu wszystkim. Stwierdził bardzo wyraźnie, że celem reform było umożliwienie „wzbogacenia się najpierw niektórym ludziom”. Oczywiście miał na myśli ludzi z kręgu ośrodka władzy, i ich najbliższych.

Urzędnicy wykorzystywali każdą możliwość do nadużycia władzy, byle tylko odnieść zysk. I w rezultacie korupcja stała się głównym problemem Chin. Szybko rosnąca przepaść pomiędzy dochodami, a inflacją wywołała gniew reszty społeczeństwa. W 1989 studenci wyszli na ulicę domagając się sprawiedliwości i demokracji oraz protestując przeciw korupcji. Ich demonstracja skończyła się wydarzeniami znanymi jako masakra na Placu Tiananmen.

Po tych wydarzeniach Deng podkreślił, że „rozwój jest kwestią najwyższej wagi” a „jednym z najważniejszych priorytetów jest utrzymanie stabilizacji”, żeby usprawiedliwić masakrę. Te idee stały się następnie myślą przewodnią rządzących, którzy wprowadzili atmosferę pogardy i obojętności na sytuację w jakiej znaleźli się zwykli ludzie. Efektem tych idei stały się także  fundamenty polityki makroekonomicznej: zorientowanie na eksport, wzrost napędzany inwestycjami, polityka wobec monopolistów państwowych i niskie stopy procentowe uszczuplające bogactwo gospodarstw domowych.

Ta polityka makroekonomiczna i jej pochodne – włącznie z szeroko omawianymi problemami jak bańka na rynku nieruchomości i odbieranie przemocą ziemi – pomagały bogacić się tym, którzy sprawowali władzę.

Najbardziej lukratywne sektory przemysłu, zwłaszcza energetyka czy telekomunikacja kontrolują funkcjonariusze partii komunistycznej lub ich rodziny. Na przykład przemysł energetyczny kontroluje córka byłego premiera Li Penga, a telekomunikacyjny syn byłego szefa partii Jianga Zemina.

Zagraniczni i chińscy inwestorzy często muszą uiszczać olbrzymie “opłaty konsultingowe” rodzinom i przyjaciołom urzędników, żeby uzyskać dostęp do rynku chińskiego lub wpłynąć na uchwalenie korzystnego im prawa albo czasami po to by uniknąć kłopotów. Kryterium doboru na najważniejsze stanowiska w Chinach, włącznie z systemem sądowniczym, edukacyjnym czy mediami stała się lojalność wobec partii komunistycznej i ich przywódców żeby mogli zapewnić ochronę i zmaksymalizować korzyści dla grup interesów. W tak funkcjonującym państwie nie jest możliwe uchwalenie i wprowadzenie polityki, która pozwoli odnieść korzyść zwykłym Chińczykom zawężając przepaść w dochodach.

Można przytoczyć wiele przykładów. Od wielu lat dyskutowane są: reforma dystrybucji dochodów, abolicja systemu osiedlania się Hukou, która dyskryminuje ludność ze wsi, aprecjacja juana i prawdziwe środki przeciw korupcji jednak nigdy nie zostały wprowadzone w życie. Każda z tych inicjatyw w sposób znaczący zablokuje dostęp do znacznych zysków elitom władzy. Oczekiwanie na to, że partia komunistyczna przeprowadzi gruntowne reformy, które będą ulgą dla zwykłych Chińczyków, jest nierealne. Dlatego, w przyszłości, ostatnie trzy dekady będą uważane za okres w którym partia komunistyczna wpadła w spiralę śmierci.

Kadry partyjne chcą korzystać z niesprawiedliwego system i równocześnie uspakajać gniew reszty populacji. W końcu jednak ten gniew ich dopadnie, bo nie są zdolne do przeprowadzenia autentycznych reform.

 

 

Tianlun Jian – ekonomista. Był konsultantem m.in. Chińskiego Banku Centralnego i Harvard University.