"Internet i Nauka 15 let puti" by ssr (talk) - Own work. Licensed under Public Domain via Wikimedia Commons - http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Internet_i_Nauka_15_let_puti.JPG#/media/File:Internet_i_Nauka_15_let_puti.JPG

Konferencja “Internet i Nauka 15 lat historii” w Instytucie Kurczatowa w Moskwie, 10 listopad 2005 r – Photo: ssr (talk)./Copyright: licencja Public Domain via Wikimedia Commons

Staunton, 7 kwiecień – Znaczna część rosyjskiej inteligencji nie popiera Putina ani jego polityki represji wobec swoich obywateli ani agresji za granicami Rosji. Jednak znacząca i zaskakująco liczna grupa udziela mu poparcia wskutek doświadczeń ostatniego pokolenia, a także działań Putina – twierdzi Ksenia Kiriłowa.

Komentatorka stwierdziła na stronie Novy region-2, że znajomi z Rosji powiedzieli jej iż “przeważająca większość” tych, którzy określani są mianem inteligencji “jeśli nie popiera Putina” to nie można ich też nazwać jego przeciwnikami, którzy stanęliby na czele buntu przeciwko niemu.

Trzeba zrozumieć tak dokładnie, jak to jest możliwe wszystkie niuanse ich opinii na temat obecnej sytuacji, nawet jeśli mają charakter bardziej anegdotyczny i nie są oparte na sprawdzalnych badaniach. Bo z tą grupą zwykle Rosjanie i Zachód wiążą nadzieje na rozpoczęcie procesu zmian.

Trudno uściślić dane dotyczące poparcia Putina przez inteligencję – ocenia komentatorka. Większość inteligencji “nie próbuje oceniać” jego działań żeby nie być zmuszonym do zajęcia stanowiska, a “znaczna część uczciwie przyznaje, że nie wie czy on postępuje właściwie” nawet chociaż są “przekonani iż obecnie nie ma nikogo innego, kto mógłby rządzić Rosją”.

Dzieje się tak ponieważ “niedokładnie rozumieją obecną sytuację”. Wiekszość rosyjskiej inteligencji podobnie jak większość reszty Rosjan “jest przekonana, że Rosję otoczyli wrogowie, którzy natychmiast ją zniszczą jeśli choćby w najmniejszym stopniu władza zostałaby osłabiona”.

Opierając się na błędnym założeniu doszli do wniosku, że “Putin może popełniać błędy, ale nie dostrzegają innego przywódcy, który mógłby rządzić krajem w stanie wojny”. Nie chcą absolutnie przyznać, że on i Rosja zapoczątkowały tę wojnę.

Inteligencja podobnie jak inni Rosjanie “obawia się rewolucji, zniszczenia i dezintegracji państwa” oraz uważa, że jakkolwiek obecna sytuacja nie byłaby zła to “cokolwiek czy ktokolwiek inny doprowadziłby tylko do jej pogorszenia”.

Nawet większość wykształconych osób popiera “odbudowę rosyjskich wpływów” na terytorium byłego Związku Sowieckiego ponieważ “wielu z nich rzeczywiście sądzi” iż Rosja musi być otoczona strefą buforową.  Także dlatego, że “większość, która stanowiła liberalną inteligencję z okresu Perestroiki marzy o odrodzeniu się Związku Sowieckiego”.

“Częściowo można to wytłumaczyć bo obecne władze, pomimo polityki totalitaryzmu i agresywnych prób uregulowania każdej sfery życia, nie zapewniają społeczeństwu modelu, w oparciu o który Rosjanie mogłiby budować upragnioną przyszłość ” – wyjaśnia Kiriłowa. Dlatego Rosjanie pod wieloma względami czekają na “wyidealizowaną przyszłość”.

Wielu Rosjan “naprawdę jest przekonanych”, że można odbudować Związek Sowiecki tylko nie wiedzą dokładnie jak do tego mogłoby dojść – mówi Kiriłowa. Znaczna część inteligencji pada ofiarą tego sposobu myślenia. “I wielu w tym środowisku boi się represji nie bez uzasadnienia“. I gdy słyszą złe wieści to skłonni są powiedzieć “dzięki Bogu, że to mnie nie dotyczy”.

Ponadto rosyjska inteligencja, podobnie jak inni Rosjanie, chce mieć jakąś nadzieję. Znaczna część inteligencji doszła do wniosku, że okres liberalizmu się skończył i “rządy mocnej ręki są lepsze od liberalnej miękkości”. Inteligencja jest gotowa do poparcia działań, które reżim wytłumaczy jako konieczność żeby odbudować właściwą pozycję dla Rosji w świecie.

“Wykształceni Rosjanie odróżniają się pozytywnie od reszty pod względem niskiego poziomu agresji” – twierdzi Kiriłowa. “Inteligencja nie chce bić ani okazywać agresji wobec innych” – dodaje. Inteligencja jest znacznie bardziej tolerancyjna wobec różnicy zdań w swoim środowisku niż inne grupy społeczne, nawet jeśli popiera tłumaczenie Kremla w sprawie Donbasu.

Z tych opinii nie wyłania się optymistyczny obraz. “Siła, która mogłaby stać się podstawą grupą protestu we współczesnej Rosji nie jest do tego zdolna. Przebudzenie rosyjskiego społeczeństwa to bardzo odległa rzeczywistość”.