Don Coxe inwestor z doświadczeniem 40 lat na rynkach globalnych

Don Coxe,  który przewidział m.in. inflację cen żywności, przyczynę zamieszek w wielu częściach świata, twierdzi w rozmowie z dziennikarzem Johnem Kingiem iż Unię Europejskę  dotknął najpoważniejszy kryzys finansowy w jej dziejach.

Jednak choć kryzys jest ciężki to jednak jego zdaniem nie przypomina okresu załamania gospodarczego, który miał miejsce na początku lat 70 ubiegłego stulecia. Wówczas bowiem sytuację pogarszała dwucyfrowa inflancja.

Coxe opisuje trudną sytuację gospodarczą jednak z jego wypowiedzi przebija optymizm co do rozwiązania problemu waluty euro. 

Ekonomista z doświadczeniem 40 lat zarządzenia wielomilionowymi spółkami inwestycyjnymi ujawnia, że w Europie toczą się rozmowy na temat ratowania krajów zadłużonych PIIGS (Portugalii, Irlandii, Włoch, Grecji i Hiszpanii) za pomocą ich rezerw złota. Miałyby mieć pokrycie w złocie 20 proc. swojego długu.

Dyskusje na ten temat trwają od kilku tygodni, ale teraz zaczynają nabierać tempa twierdzi ekonomista i inwestor.

Donowi Coxe przypisuje się określenie zerowych stóp procentowych mianem “heroiny finansowej”. Ekonomista wyjaśnił jej działanie na przykładzie z okresu II wojny światowej. Często środkiem anestezjologicznym używanym przez lekarzy była heroina. Zwłaszcza wtedy gdy ciężko ranny żołnierz potrzebował mocnego uśmierzenia bólu.  Jednak lekarz musiał po zabiegu bardzo szybko zdecydować kiedy może przerwać wstrzykiwanie białego proszku do żył pacjenta. Zwykle następowało to niemal natychmiast. W innym wypadku narkotyk zrujnowałby żołnierzowi życie. Coxe właśnie w tym kontekście porównał zerowe stopy procentowe do narkotyku. Coxe podkreślił, że Fed prawdopodobnie nie miał innego wyjścia. Jednak po roku wiadomo było, jego zdaniem, że banki i spekulatorzy są uzależnieni od “heroiny finansowej”. W bankach znalazło się za dużo pieniądza. Inny ekonomista, jeden z byłych dyrektorów Fed, mówi o “tsunami dolarów”.

Wywiadu można posłuchać tutaj  (znajduje się także na stronie Facebook Ofensywy Wolności)

 

 

Tłumaczenie większych fragmentów (Courtesy of King World News):

 

Słyszymy dziś komentarze Berlusconiego z Włoch, coraz bardziej słabną rynki i następuje właśnie eksplozja cen złota…

Berlusconi dziś jest osamotniony. I przeszedł z pozycji odpowiedzialnego przywódcy do kogoś z kim nikt się nie liczy. Ale szykuje się coś wielkiego. Coś o czym mogę dokładnie powiedzieć. Bo od lata ubiegłego roku pracuję nad książką na ten temat … Stąd starałem się dotrzeć do tła obecnych dyskusji, które dotyczą metody ratowania euro za pomocą rezerw złota krajów PIIGS. A niektóre  z nich mają spore… Zwłaszcza Włochy mają olbrzymie rezerwy złota. Stąd jesienią grupa, jak nazywam ich niemieckich mędrców przygotowała opracowanie, w którym dotknęli tej kwestii. Ale zostało natychmiast odrzucone przez wszystkich zebranych. Kilka tygodni temu autorzy raportu przedstawili poprawioną wersję, w której przedstawili nową formułe.  Zgodnie z nią państwa miałyby gwarancje długu przekraczającego 60 proc. PKB (warunki Traktatu z Maastricht) w euro-obligacjach. A kraje, które nabywały by te euro-obligacje miałyby na nie zastaw w złocie.. Żeby nie było tak Jens Weisman z Bundesbank powiedział, że nie będziemy finansować tych,  którzy wydają ponad stan niemieckimi kartami kredytowymi. Te kraje będą zabezpieczać wierzytelności złotem, a w przypadku braku wystarczającej ilości zabezpieczałyby dochodami z podatku VAT. To byłby link do budżetów tych państw. Te propozycje są właśnie omawiane z sektorem finansowym.

To jest niezwykla ważna informacja. Bo to oznacza powrót złota do systemu finansowego…

Tak. Dokładnie. Na początku tygodnia powiedziałem moim współpracownikom, że coś podobnego może się wyłonić wskutek tego kryzysu, który postępuje bardzo szybko. Tylko Ben Bernanke, spośród ważnych postaci publicznych, powiedział, że gospodarka USA jest w dobrej kondycji. Został skrytykowany i rynek ocenił zupełnie właściwie , że będzie konieczny QEIII czyli trzeci etap ilościowego łagodzenia.. Ale do tego nie doszło dlatego, że niektórzy członkowie Rady Fed oponowali mając przekonanie iż gospodarka jest silniejsza. Zatem mamy sytuację, w której z jednej strony eurostrefa może próbować ratować się  za pomocą złota, a tutaj całkiem realną możliwość drukowania pieniędzy. Inaczej mówiąc kwestia złota zacznie nas wprawiać w zdumienie.

Dziś mamy cenę złota na poziomie 66 dol ale była już 70 dol. Bardzo ciekawe są te kulisy… Nie chcę ich rozdmuchiwać.. Ale to będzie naprawdę historyczne wydarzenie jeśli sprawią, że złoto ponownie stanie się elementem systemu. Ale w skali globalnej spowoduje to rewaluację złota…

W tym momencie jak zareagują czy będzie jakakolwiek rewaluacja czy to będzie zabezpieczenie tych specjalnych obligacji… Jeśli się to stanie. Dopiero jeśli się przerwie ten dotychczasowy niepokalany stan tego systemu, można będzie myśleć o rewaluacji. Ale według mnie i mówię o tym, że istnieje bardzo wielka szansa, większa niż 1:3, iż w ciągu najbliższych trzech miesięcy dowiemy się, że niektóre państwa euro będą miały wprowadzone takie zasady. I to będzie oznaczać powrót złota do systemu. 

Zapytam o co dzieje się na rynkach globalnych. Jeszcze nie są w stanie spadkowym ale boksują. Czy sytuacja się poprawi bez jakościowego łagodzenia?

Oczywiście to zależy od następnego spotkania Fed. Moim zdaniem kryzys europejski albo wymknie się zupełnie spod kontroli albo zostanie całkowicie rozwiązany przed następnym spotkaniem Fed.

Chciałbym zapytać teraz o akcje przedsiębiorstw wydobywczych. Wielu inwestorów przechodziło przez bardzo trudny okres czy im się choć trochę poprawia?

 Wzrosty ceny akcji przedsiębiorstw w stosunku do złota wskazują na to, że ten trend wzrostu cen kruszcu jest trwały…. że ceny złota znów zaczynają być racjonalne…

Wróćmy na chwilę do sytuacji na światowych rynkach. Obserwowałeś w latach 1973 i 1974 załamanie… Wspomniałeś, że miałeś wówczas jednego klienta. I że gdy wstałeś rano rynek spadł o 1 procent i tak było aż do twojego wyjścia z pracy. To była okropna sytuacja, bessa. Czy dziś ta sytuacja jest podobna?

Dziś sytuacja jest inna bo wówczas to się działo w warunkach bardzo poważnej, dwucyfrowej inflacji. Wydawałoby się jakby cały system się załamywał. Oczywiście trwała wojna i cena ropy wzrosła dwukrotnie. To był bardzo zły okres. Tym razem sytuacja jest poważna ale nawet teraz mamy bezrobocie w USA zaledwie 8,4 proc. W Hiszpanii stopa bezrobocia wśród pracowników w wieku poniże 25 lat wynosi 50 procent. Tam zatem sytuacja gospodarcza przypomina to co miało miejsce w okresie Wielkiego Kryzysu. Choć jest źle to jednak dużo lepiej niż na wielu innych rynkach na świecie.

Wiele się mówi o spadku indeksu S&P/TSX Composite do 10600 punktów, ale wciąż czuje się jakby był  na poziomie 12000. Czy rzeczywiście nastąpi taki spadek?

Do tego może dojść jeśli nie rozwiązany zostanie problem Eurostrefy. Dlatego podoba mi się ich propozycja bo wydaje się być właściwa. Choć Włochy nie mogą zastawić Eurex, a Hiszpania nie może więcej niż PRADO.  A zatem ich płynnym zabezpieczeniem może być złoto złoto.

Jak bardzo musi się pogorszyć sytuacja na rynkach zanim zdecydują się na QEIII?

Przypuszczam, że jeśli zostanie rozwiązany kryzys w Europie wtedy nie będziemy musieli mieć QEIII. Jeśli nastąpią 50 proc. spadki na rynkach europejskich i banki będą upadać wówczas Fed zwoła nadzwyczajne spotkanie. Tak już zdarzyło się raz za Paula Volckera. I zdecydują o wprowadzeniu łagodzenia.

Załóżmy, że ktoś chce założyć w pańskiej firmie konto. Wiem, że już nie obsługuje indywidualnych klientów. Ale ktoś taki przychodzi i mówi: ufam panu, co mam zrobić z oszczędnościami całego życia. Gdzie mogę to zainwestować? Co by mu pan powiedział…

Całkiem uczciwie odradziłbym inwestowanie w długoterminowej perspektywie. Bo mamy niespotykany dotąd kryzys w Europie. Bo nigdy nie było tak, że banki znajdowały się w niebezpieczeństwie upadku bo waluta jest zagrożona. To jest wyzwanie nowego typu. Stąd w perspektywie krótkoterminowej powiedziałbym, że jeśli ktoś nie musi inwestować lepiej niech tego nie robi. Ale jedno co powinno się zrobić to zdecydować się na zakup złota. Bo bez względu na to w jaki sposób zostanie rozwiązany ten kryzys, to nie wyobrażam sobie żeby nie wzrosły ceny kruszcu.