russia-paper-images-3Staunton, 24 lipiec

 

W ostatnim okresie trwania rosyjskiego imperium, tamtejsi konserwatyści stworzyli różne wersje utopii, w których “rosyjski świat odnosi zwycięstwo nad Zachodem narzucając ‘rosyjską duchowość’ całemu światu”. A także wiele dystopii, w których Rosja zostaje pokonana, dostaje się pod okupację, jest podzielona i zniszczona.

“Współczesna Rosja znajduje się w niemal takiej samej sytuacji jak sto lat temu” – napisał  Pawel  Priannikow. Rosja stanęła w obliczu faktu “utraty imperialnych ambicji, wyczerpania dotychczasowego modelu gospodarczego i iż znaczna część populacji ukierunkowana jest na Zachód.”

Przypuszczalnie zatem nic dziwnego, że idee napędzające zarówno utopie jak i dystopie ostatniego okresu imperium carskiego znowu trafiają do obiegu w Rosji. Kreml uwydatnia w swoich oświadczeniach wiele koncepcji powstałych przed 1917 r. gdy rodziły się te utopie. Natomiast jego krytycy korzystają z wielu idei, które upowszechnili autorzy dystopii.

Jak pisze rosyjski bloger na przełomie XIX i XX wieku “wśród rosyjskiej inteligencji, zwłaszcza prawicowej, dominowały wizje kryzysowe, apokaliptyczny obraz świata, który zbuntował się pod wpływem narastającej niepewności związanej z przyszłością i uczuciem niemocy w konfrontacji z teraźniejszością.”

Wielu wówczas miało takie same odczucia jakie dziś odczuwa znaczna część Rosjan. Przeświadczenie iż Rosja jest o krok od rewolucji, która albo przyniesie ratunek narodowi albo go zniszczy. “Prawicowi konserwatyści odznaczali się szczególnie pesymistycznym i apokaliptycznym spojrzeniem” zwłaszcza po ogłoszeniu konstytucji przez cara w 1905 r i po reformie prawa ziemskiego przeprowadzonej przez Witte i Stołypina.

 

Apokaliptyczne wizje, które poruszały Rosjan u progu XX wieku także oddziaływują na nich dziś i mają znaczny wpływ na obecną elitę kraju.

 

Najlepiej obrazują to trzej reprezentanci tego poglądu redaktor naczelny Mirny trud A.Wjazigin, który opublikował prognozę “najszybszego upadku Rosji” w tekście “W mgle trudnych dni” redaktora naczelnego Nowoje Wriemia A. Suworina. A także neo-słowianofilski dziennikarz S.Szarapow, który wieścił “koniec cywilizacji petersburskiej” i “koniec Rosji jako Rosji”.

Szarapow był przekonany, że Niemcy zaatakują Rosję i razem z Cesarstwem Austro-Węgierskim wprowadzą w Rosji okupację terenów sięgających “aż do Wołgi”. W jego wizji, Turcja miała zająć Kaukaz, Japonia zaś Daleki Wschód, a “Syberia, Ural, region Wołgi miały stać się niepodległymi państwami.”

Szarapow pisał, że mogłoby się wydawać po tym wszystkim iż “zbliża się śmierć polityczna Rosji”. “W istocie jednak byłby to tylko początek jej odrodzenia” – wyjaśniał. “Rosjanie na nowo odkryliby na nowo patriotyzm, religię a następnie przywiązanie do swoich ziem. I ostatecznie mogliby narzucić Niemcom swoje wartości w ramach “nowego Grunwaldu”.

Taka wojna byłaby szczególnie korzystna dla Rosji mimo iż na początku doszłoby do przegranej ponieważ byłaby zmuszona do zbudowania własnego przemysłu ażeby dorównać reszcie świata i nie być od niego zależną – twierdził. A to jeszcze jeden pomysł, którego echo słychać we współczesnej Moskwie.

Historyk D. Iłowajski był także zwolennikiem caratu, który szerzył podobne idee. Twierdził w swojej anty-utopii, że “piętą Achillesa rosyjskiego imperium” był napływ zachodniego kapitału. To była przyczyna upadku moralności i stanowiła zachętą dla “antypaństwowych elementów” takich jak Żydzi, niemieccy koloniści i zgnili liberałowie”. (Wszystkie te motywy są popularne również we współczesnej Rosji.)

Iłowajski dodał, że antyrosyjska koalicja na czele z Niemcami “zupełnie odizoluje” imperium, że sojusz doprowadzi do utworzenia “piątek kolumny” w Polsce, a następnie na Ukrainie żeby osłabić Rosję. Japonia wkroczy na Daleki Wschód, a Rosja straci swoje peryferia.

Ażeby zapobiec katastrofie Rosjanie muszą uznać, że zakończył się “petersburski okres” historii ich państwa, a stolica musi zostać przeniesiona do Moskwy żeby odpadły wrogie tereny przygraniczne i Syberia. Naród musi się zjednoczyć wokół imperium, a “piąta kolumna” ma być zdemaskowana. Rosjanie muszą się nauczyć, że nie mają i nie mogą mieć żadnych przyjaciół za granicą.

 

Jeden z rosyjskich apokaliptycznych autorów przekonuje, że głównym wrogiem Rosji staną się w przyszłości Stany Zjednoczone, których kapitalizm stanowi zagrożenie dla jej cywilizacji.

 

W innej imperialnej dystopii przedstawionej przez N. Szelonskego w książce “W przyszłym świecie” ukazany został futurystyczny obraz Rosji z 2892 r. z patriarchalnymi rodzinami, niesamowitym postępem technicznym i “moralną doskonałością, która pozwala doskonale władać telepatią i lewitacją.”

Priannikow twierdzi, że trzecim autorem, który reprezentuje te poglądy jest powieść A. Krasnickiego “Za podniesioną kurtyną”. Twierdzi w niej, że Rosjanie są jedynym europejskim “plemieniem”, które nie uległo zepsuciu. I to oni zaprowadzą nowy porządek światowy pokonując imperium brytyjskie i złączą się z Turcją.