Kandydat Republikanów ma wiele możliwości by zmusić swojego adwersarza wyłącznie do obrony.  Może skrytykować programy stymulacyjnego, które jak dotąd m.in. zwiększyły produkcyjność kapitału dławiąc popyt na pracę. W ten sposób doprowadziły do jeszcze większego wzrostu bezrobocia. Romney może podnieść problem powrotu do standardu złota, który pojawia się, między wierszami w jego programie. (mówi się „o relacji dolara do metali”).  Sprzyja mu sytuacja gospodarcza zarówno świata jak i przeciętnego amerykańskiego gospodarstwa domowego. Według  najnowszego raportu Tax Policy Center obciążenie fiskalne wzrośnie bowiem o 3500 dolarów. Bo większość ulg podatkowych traci swoją ważność w styczniu 2013 r. Powodem jest oczywiście klif fiskalny, którego efektem będzie spowolnienie wydatków publicznych. A także wzrost rocznych dochodów budżetowych o 536 mld dolarów.

Prezydent wydaje się nie być zaniepokojony bo, jak twierdzą jego przeciwnicy, uważa, że trzeba redystrybuować dochód (słynna wypowiedź: „trzeba rozprzestrzeniać bogactwo” /spreading the wealth around/ Obamy) jednak część ekonomistów uważa, że zwiększenie podatków będzie gwoździem do trumny kryzysu gospodarczego. Bo światowa gospodarka jest już w depresji. Dlaczego tak twierdzą? Kiedy gwałtownie słabnie tempo wzrostu a cykle biznesowe sprawiają wrażenie jakby się zatrzymały wówczas można mówić o depresji. A właśnie teraz część wskaźników ekonomicznych wskazuje na spowolnienie.

Rosną ceny ropy, a jak pokazuje wykres wraz z nimi ceny żywności.

 

 

Poniższy wykres ukazuje wahania realnego PKB w latach 2009-2012.

 

 

W sierpniu stopa bezrobocia w Unii Europejskiej wynosiła 11,4 procent. To średnia z 17 krajów.  I jest najwyższa od 1995 roku. W Niemczech utrzymywała się na poziomie 5,5 a w Hiszpanii – 25,1 procent.

Jak twierdzi część ekonomistów te dane wskazują, że kryzys gospodarczy Unii dopiero się rozpoczął. A skupowanie obligacji przez Europejski Bank Centralny tylko go pogorszy.

(Europa wkracza na drogę, którą podąża od dwóch dekad Japonia. Bank of Japan zwiększył właśnie wartość skupu papierów wartościowych o 127 mld dolarów (z 10 do 80 bilionów jenów). I zwiększył dług publiczny od 1 kwadrylion czyli 1 plus 15 zer: 1,000,000,000,000,000. )

Według ECD wzrost gospodarczy Unii będzie wynosił – (minus) 0,4 a nie jak prognozowano wcześniej – (minus) 0,1. We wrześniu 18,2 milionów mieszkańców Unii nie miało pracy (to wzrost w stosunku do poprzedniego miesiąca o 34 000).

Ale problem nie dotyczy wyłacznie USA i eurostrefy. Spowolniły gwałtownie gospodarki Brazylii (nadwyżka w eksporcie kurczy się od sześciu miesięcy) , Indii (np. od czterech miesięcy spowolnia eksport,  a tzw złe długi sektora publicznego wzrosły do 1,5 proc. ) i Chin, w których część ekonomistów widziało motor globalnego wzrostu gospodarczego.

Czy to już depresja?  Czy czas, by zacząć poważnie rozważać możliwość powrotu do standardu złota?

Ostatni raz depresja dotknęła jak twierdzą znawcy dziejów gospodarki, świat zachodni: Europę i USA , w latach 30 ubiegłego stulecia. W Wielkiej Brytanii rozpoczęła się już w latach 20. Część ekonomistów uważa, że jej przyczyną była deflacja monetarna to znaczy załamanie kredytu i podaży pieniądza, a nie tylko ich spowolnienie. A deflacja cenowa to spadek poziomu cen towarów konsumpcyjnych, a nie tylko spowolnienie wzrostu cen.

Warto pamiętać, że w tamtym okresie w USA obowiązywał standard złota. A w latach 20 wiele gospodarek od niego odeszło (np. Wielka Brytania w 1931). Oznaczało to, że nie można było stymulować gospodarki za pomocą podaży pieniądza. Bo gdy gospodarka wpada w recesję, a obowiązuje standard złota, wówczas podaż pieniądza jest stała, a poziom cen się obniża.  Kiedy poziom cen spada do wystarczającego poziomu i zły dług jest niwelowany to po pewnym czasie następuje wzrost gospodarczy.

Przyjęło się twierdzenie, że recesje mają charakter deflacyjny. Jednak jak już zauważyliśmy wcześniej, gdy nie obowiązuje standard złota, wówczas mają charakter inflacyjny.

Nieco inne spojrzenie na problem standardu złota w historycznym kontekście wydarzeń, które doprowadziły do Wielkiego Kryzysu (Depresji) przedstawiają w swoim artykule naukowym Dr David Glassner i Dr Ronald Batchelder. Ekonomiści ze Szwecji i Wielkiej Brytanii Gustav Cassel i Sir Ralp Hawtrey ostrzegli iż wprowadzenie standardu złota spowoduje ogromną deflację. Bo wówczas światowy popyt na złot wzrośnie do poziomu z okresu przed wybuchem I wojny światowej. Dlatego Hawtrey i Cassel wezwali do wprowadzenia środków na rzecz ograniczenia popytu złota (które zostały wprowadzone na konferencji w Genui w 1922 r.). W efekcie popyt nie wzrastał szybciej niż zasoby złota. Stąd cena złota utrzymywała się na stabilnym poziomie od 1922 do 1928 roku. Ale w 1928 we Francji wzrósł gwałtownie popyt wtedy gdy Rezerwa Federalna zacieśniła politykę monetarną by poradzić sobie z bańką na Wall Street powodując napływ złota do USA. Wówczas Francja i inne kraje zwiększyły swoje rezerwy. Stąd jak przekonują autorzy Wielki Kryzys był całkowicie skutkiem polityki monetarnej, wzrostu popytu na złoto na całym świecie, który pociągnął za sobą wzrost wartości czego widocznym efektem była deflacja.