Greece-Debt-2J eśli wierzyć reakcji rynków na informacje o negocjacjach europejskich wierzycieli i Grecji to siły stojące za rynkami finansowymi nie ukrywały swojej radości. Oczywiście gdy jednak wyszło na jaw, że jednak nie znaleziono żadnego rozwiązania problemu, a tylko o nim dyskutowano (rozwiązanie, które może nie być skuteczne, a my wiemy, że nie będzie skuteczne) to należało się spodziewać ostrych spadków na rynkach.

Prawdziwym rozwiązaniem problemu byłby sposób na to żeby każde dziecko, kobieta i mężczyzna w Grecji stali się producentami netto miast konsumentami towarów i usług (a to znaczy, że produkowaliby więcej niż konsumowali aby mogli zacząć spłacać długi, a nie żeby konsumowali więcej niż produkowali bo to tylko wpływa na wzrost zadłużenia). To rozwiązanie jest niepodważalne bo przecież nikt nie może kontynuować konsumpcji jeśli nikt nie produkuje. A odebranie innym ich produkcji nie dając im w zamian niczego z wyjątkiem pustych obietnic to przecież jest “rabunek”.

Wskazujemy jednak na potrzebę specyficznych reform monetarnych. Najważniejszą z nich jest wprowadzenie i utrzymanie “elastycznej” waluty opartej o wartość aktywów. Waluty, która ma stabilną wartość.

Jednym z pozytywnych aspektów sytuacji w której znalazła się Grecja jest fakt iż waluta, euro, choć oparta jest zadłużenie rządu nie jest całkowicie oparta o zadłużenie greckiego rządu, ale też o dług bardziej wiarygodnych rządów Niemiec i ich przyjaciół. Choć jest to drobny fakt ponieważ ponieważ zadłużenie rządu jest wciąż długiem ale, w krótkiej perspektywie, wystarczy do ustabilizowania sytuacji. W krótkiej perspektywie.

 

Najważniejszym elementem reformy monetarnej w Grecji powinno być wprowadzenie i utrzymanie “elastycznej” waluty opartej o wartość aktywów. Waluty, która ma stabilną wartość.

 

W dłuższej perspektywie jednak utrzymywanie waluty opartej o zadłużenie rządu nie gwarantuje, że znajdzie się realne rozwiązanie, które miałoby szansę przetrwać. Bo przecież głównym problem jest dług, który wynika z większej stopy konsumpcji w Grecji niż możliwości produkcji.

Powszechna świadomość konieczności oparcia waluty o zadłużenie rządu właściwie oznacza przyznanie się do porażki. Należy bowiem zapytać: “jak zarządzać długiem żeby ani nie brakowało, ani nie było nadmiaru”? A nie zastanawiać się nad tym w jaki sposób pozbyć się zadłużenia.”

Istnieje jednak możliwość zmiany waluty wspartej długiem na wspartą aktywami. Najbardziej brutalny sposób polega na demonetyzacji waluty opartej o zadłużenie i zastąpenie jej pieniądzem, który opiera się na wartości aktywów. W ten sposób ówczesny komisarz walutowy Hjalmar Schacht zatrzymał hiperinflację w Niemczech w latach 1920.

Schacht wprowadził nieelestyczną, mającą formę weksla (Mefo-Wechsel – każdy właściciel musiał przedłużać jej wartość) opartą o wartość aktywów walutę, Rentenmark, wspartą wartością ziemi i sieci kolejowej, której właścicielem było państwo – tym czego Komisja Aliancka ds Reparacji Wojennych nie mogła zabrać. Komisarz przywiązał Rentenmark z dolarem USA na poziomie 4,2 stopy wymiany (przed I wojną światową) do dolara. A następnie “zamroził” kurs starej Reichsmarki w stosunku do dolara na poziomie 4,2 bln do $1. Choć na czarnym rynku kurs wynosił 16-24 bln za $1.

ba107577

Wymiana starego zdewaluowanego pieniądza na nową Reichsmarkę. 1923 r. (Photo: Public Domain, Source: Lebendiges Museum Online)

Schacht sprawił, że nowa waluta Reichsmark stała się wymienialna na równym poziomie do Rentenmarki. I pozwolił Niemcom wymienić ich stare, niskiej wartości Reichsmarki na nowe Reichsmarki lub Rentemarki w stosunku 1 bln do 1 jednostki nowej waluty. Niewielu z nich skorzystało. Nie opłacało się ciągnąć do punktów wymiany bilionów pieniędzy ogromnie zdewaluaowanej (o 400 do 600 proc. – w zależności od tego czy transakcja wymiany odbywała się na legalnym czy czarnym rynku). Większość Niemców zaczęła o zera. W okresie kilku lat niemiecka gospodarka znów zaczęła prosperować. A kiedy w 1933 r. Naziści przejęli władzę to byli w stanie zbudować machinę wojenną i sfinansować wojnę wskutek, której omal nie podbili całego świata.