"Russian Army soldiers in Khankala, Chechnya" by Kremlin.ru. Licensed under CC BY 3.0 via Wikimedia Commons - http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Russian_Army_soldiers_in_Khankala,_Chechnya.jpg#/media/File:Russian_Army_soldiers_in_Khankala,_Chechnya.jpg

“Russian Army soldiers in Khankala, Chechnya” /Foto: Kremlin.ru. / Licencja CC BY 3.0 via Wikimedia Commons

Staunton, 27 kwiecień – Rosyjscy rodzice wydają co roku “miliardy rubli” żeby uchronić swoich synów od wojska, co wskazuje na to, iż społeczeństwo rosyjskie nie popiera tak mocno armii jak twierdzi Moskwa. Coraz więcej żołnierzy podpisuje kontrakt z Ministerstwem Obrony jednak armia się kurczy, a jej dowództwo ma do dyspozycji coraz mniej potencjalnych rekrutów. Dziennikarz “Kommersant-Dengi” Aleksiej Bojarski szacuje, że rosyjscy rodzice wydają rocznie około 8 mld rubli (160 mln dol). Wydatek na ten cel jest jednym z największych, które rodziny uwzględniają w dorocznym budżecie. Ich pieniądze finansują cały przemysł, który pomaga tym młodym mężczyznom uniknąć wojskowych kamaszy.

Dziennikarz zatelefonwał do kilkunastu firm, które obiecują pomóc uniknąć służby wojskowej. Znałazł je wpisując tylko dwa słowa “nie idź”, które wygenerowały popularną fraze “nie idź do wojska”. Rozmawiał kilkanaście razy z pracownikami firmy Usługi dla Rejestrowanych, która ma swoje oddziały w całej Rosji.

Za ok. 150 tys rubli (3 tys dol.) firm obiecała przygotowac wszystkie niezbędne dokumenty, zorganizować badania lekarskie i pośredniczyć w procedurach prawnych żeby uzyskać kategorię stałej lub czasowej niezdolności do służby wojskowej – i zwrócić pieniądze jeśli nie udałoby się załatwić sprawy pomyślnie.

Ponadto w takich firmach może dowiedzieć się co potencjalny rekrut musi zrobić przed badaniami lekarskimi żeby zapewnić sobie orzeczenie o niezdolności do służby. W przypadku gdyby wszystko zawiodło potencjalny rekrut może odwołać się do sądu lub zapłacić łapówkę oficerom, którzy zajmują sie rejestracją. w tym także lekarzom.

Bojarski mówi, że to wszystko i tak nie ukazuje pełni skorumpowania armii rosyjskiej. Na północnym Kaukazie wielu potencjalnych rekrutów za łapówkę dostają się do policji. A wielu rekrutów z biletem do wojska płacą oficerom żeby uniknąć kar włącznie z przedłużeniem okresu służby wojskowej.