Moskva_KremlinStaunton, 7 kwietnia – Rosjanie chcą żeby rząd o nich zadbał i zapewnił wysoką stopę życiową ale “nie wierzą, że mają możliwość wpływu cywilizowanymi metodami na instytucje władzy”. I dlatego nie są skłonni do obarczania reżimu odpowiedzialnością – twierdzi Siergiej Jeżow komentując wyniki najnowszego badania.

Ten model tworzy pozór stabilizacji, ale prowadząc do zderzenia oczekiwań obywateli odnośnie roli rządu z ich przekonaniem iż nie mają wpływu na reżim może być iskrą, która spowoduje wybuch “antysystemowych form ideologicznego buntu” – przekonuje.

Większość respondentów, pisze moskiewski komentator na łamach “Nowyje izwiestia” nowego badania przeprowadzanego przez Centrum Levada jest pewna, że władze powinny się zatroszczyć o ludzi i wprowadzić wspólne “zasady gry” dla wszystkich. Jednak ta sama większość nie bardzo chce się zaangażować w jakiekolwiek działania, które mogłyby wpłynąć na uzyskanie żądania.

Jak wynika z nowych badań, połowa Rosjan sądzi iż “obywatele powinni kontrolować władzę, ale tylko 8 procent sądzi, że władza musi spełniać wolę narodu”. Niemal dwukrotnie więcej sądzi, że to obywatele powinni wypełniać swoje zobowiązania wobec państwa, a nie na odwrót.

Trzy czwarte Rosjan nie wierzy, że ma wpływ na decyzje podejmowane ani przez lokalne, ani centralne władze (odpowiednio 74 i 78 procent). I znacząca grupa spośród badanych, 43 procent, przyznaje, że gdy znajdzie się w trudnej sytuacji to stara się do niej przystosować i czekać. Tylko 31 procent wierzy, że władzę można zmienić w wyniku wyborów.

Zaledwie 21 procent chce się  zwrócić do sądu po pomoc w rozwiązaniu problemów, a 12 procent wierzy, że pomogą im media. Jest jednak dobra wiadomość dla wszystkich zaniepokojonych o przyszłość demokracji w Rosji – 23 procent, czyli najwięcej w ciągu ostatnich 9 lat, przyznaje, że chciałoby bardziej zaangażować się w politykę.

Prezydent Regionalnego Związku Wyborców Andriej Buzin uważa, że na wyniki badań wpłynęła coraz bardziej pogarszająca się sytuacja gospodarcza kraju. “Częściowo także bardziej intensywna propaganda rządu miała wpływ na ukształtowanie się tych opinii. Propaganda podzieliła społeczeństwo, sprowokowała konflikty i pobudziła zainteresowanie polityką” – wyjaśnia Buzin.

Niestetety – twierdzi – nowa fala zainteresowania i nowa aktywność mogą nie przyjąć formy udziału w wyborach tylko raczej “spowodować wzrost ruchów radykalnych i nielegalnych metod walki”. Zwłaszcza, gdy się weźmie pod uwagę, że Rosjanie od dawna czują się bezsilnie wobec własnego rządu.