Bolotnoye8

Akcja na rzecz uwolnienia więźniów politycznych w Rosji. Saratow. 6 kwietnia 2015 r. /Photo/ Copyright: Komitet 6 Maja

Staunton, 5 kwiecień — Nowy raport nt prawa wolności do zgromadzeń w Rosji opracowany przez grupę moskiewskich aktywistów wskazuje na to, że Władimir Putin najpierw ograniczał to, a także inne prawa, a teraz je odbiera. W ten sposób chce powstrzymać Rosjan przed demonstrowaniem publicznie swoich opinii w najważniejszych sprawach.

W pracach nad raportem “Wolność zgromadzeń w Rosji. Antykonstytucyjne normy i nielegalne stosowanie prawa”, który został w opublikowany w ubiegłym tygodniu w Moskwie, wzięło udział 12 grup roboczych.

Druzgocące wnioski raportu, przedstawione przez Siergieja Szarowa-Delone w “Yezhednevny zhurnal“,  dotyczą nie tylko tego pojedyńczego problemu, ale powszechnego braku wolności w Rosji Putina.

Szarow-Delone zauważa, że stopniowo, ale konsekwentnie państwo rosyjskie odbiera swoim obywatelom możliwość wyrażania swoich poglądów: “Parlament to nie miejsce na dyskusje; propaganda zniszczyła wolne media” a demonstracje, na które władza coraz częściej odpowiada represjami, zostały zredukowane do minimum.

Jeszcze częściej zdarza się, że prawo jest niezgodne z konstytucją Rosji i jej zobowiązaniami wynikającymi z podpisania umów międzynarodowych – twierdzi komentator. Często też rosyjscy urzędnicy stosują prawo w taki sposób, który jeszcze bardziej ogranicza swobody obywatelskie.

Nowy raport uwypukla fakt iż “represyjny charakter zmian legislacyjnych łączy się z ograniczeniem możliwości obywateli do korzystania prawa o wolności zgromadzeń, i bez wątpienia, władze stosują jeszcze bardziej nielegalne działania żeby słumić aktywność obywatelską i polityczną”.

Według Szarowa-Delone’a w tej sytuacji Federacja Rosyjska “znajduje sie poza ramami prawa europejskiego i w całkowitej sprzeczności z jej zobowiązaniami w sferze obrony praw i swobód obywatelskich”.

O prawdziwości tej opinii mogą przekonać się czytelnicy, którzy za radą komentatora sięgą po cały raport. Bo niestety, odkryją iż strona jest zablokowana najpewniej przez tych samych urzędników, którzy odbierają wszystkich inne wolności Rosjanom.