Kadyrov Abdulatipov

Przywódcy Czeczenii Ramzan Kadyrow i Dagestanu Ramazan Abdulatipof/Foto: Radio Marsho – RFERL

Staunton, 29 kwiecień – Kłopot Władimira Putina, tak zwany “problem Kadyrowa” jeszcze bardziej nabrzmiał; i to tak nabrzmiał, że w jego wyniku Moskwa może utracić Północny Kaukaz. Wczoraj, 30 kwietnia 2015 r, szef Dagestanu Ramazan Abdulatipof, którego wyznaczył na to stanowisko Władimir Putin, stwierdził, że rację ma Ramzan Kadyrow, a nie ministerstwo spraw węwnętrznych Rosji. (Kadyrow rozkazał strzelać do wszystkich, którzy nielegalnie wejdą na teren Czeczenii – także funkcjonariuszy organów władz federalnych Rosji.)

Abdulatipof oświadczył, że chce być poinformowany o każdym kto chce wejść do Dagiestanu. I, jak zaznaczył, dotyczy to również rosyjskich wojsk federalnych. I to on zdecyduje czy ten ktoś zostanie wpuszczony dopiero, gdy stwierdzi czy to są “nasi czy też nie.”

Problem Putina nabrzmiewa i ulega komplikacji wskutek deklaracji przywódcy Dagiestanu przynajmniej z trzech powodów.

Po pierwsze i to jest najważniejsze, że oznacza to iż jeśli Putin pozbędzie się Kadyrowa żeby przypodobać się aparatowi wywodzącemu się ze służb specjalnych, to niemal na pewno będzie musiał również wyrzucić Abdulapitofa, przypuszczalnie, wraz z przywódcami innych republik. W rezultacie jeszcze bardziej zdestabilizuje sytuację w regionie.

Drugi powód jest jeszcze bardziej niepokojący z punktu widzenia Moskwy. Nie jest wykluczone, że przywódcy tych republik tworzą zwarty front wskutek polityki Kremla na Północnym Kaukazie. Abdulatipof należy do najostrożniejszych przywódców z tej grupy. Zatem jeśli on się zdecydował wypowiedzieć to prawie na pewno inni myślą podobnie.

Po trzecie, ten problem ukazuje, że Moskwa ma ograniczoną możliwość wpływu na sytuację w regionie w myśl zasady “dzieł i rządź”. Jeśli centrum nie może odizolowac Kadyrowa tak jak postąpiono niegdys z Dżoharem Dudajewem to znaczy, że stracił kontrolę nad najważniejszą dźwignią sterującą sytuacją w Czeczenii czy w innej części tego regionu.