Konstelacja kandydatów i ogromne zamieszanie w sondażach, które zaskoczyło obie partie powoduje, że obecne prawybory wydają się być jeszcze bardziej mniej przewidywalne niż zwykle. W wyścigu wyborczym obu partii kandydaci nie popierani przez prominentne postaci obu partii stały się faworytem wyścigu. Po stronie Republikanów to Donald Trump, Ted Cruz, i do niedawna, Ben Carson. U Demokratów – Bernie Sanders. Obecnie Trump wydaje się być akceptowany przez establiszment choć nie ma wątpliwości, że jeśli tylko inny Republikanin zacznie uzyskiwać większe poparcie (z wyjątkiem Cruza) wówczas władze Partii natychmiast przerzucą na niego poparcie.

  1. Wybory w Iowa są pierwszym konkursem wyborczym. Wysoki wynik jest wystrzałem w górę wybranego kandydata – nierzadko osłabiającym morale kontrkandydatów. Odbywające się tydzień później prawybory w New Hampshire zwykle nadają kształt przez dłuższy czas starciu wyborczemu.
  2. Dlatego, że prawybory w Iowa i New Hampshire rozpoczynają wyścig wyborczy stąd media poświęcają mu wiele uwagi. I kandydaci mają wielka szansę przyciągnięcia uwagi swoich wyborców. Ta szansa nie powtórzy się w takiej mierze, aż do mniej więcej połowy wyścigu wyborczego.
  3. To właśnie w Iowa i New Hampshire kandydaci wydają ogromne sumy pieniędzy by uzyskać jak największe poparcie. Dobry wynik na początku prawyborów będzie miał wpływ na wyborców w kolejnych stanach – przekona ich do poparcia “zwycięskich” kandydatów. I tym samym na drobne (zwykłych wyborców) wpłaty na pokrycie kosztów wydatków ich kampanii wyborczych.
  4. W obu stanach decyduje dość nietrudny do przekonania elektorat. Około 90 proc. wyborców stanowią biali Republikanie i Demokraci. Słabość kandydatów u tego elektoratu będzie miał konsekwencje w czasie kolejnych etapów prawyborów.
  5.  Choć także Iowa postrzegane jest jako stan, w którym regulacje wyborcze obu partii są skomplikowane. I zniechęcające do udziału w wyborach. Dlatego kandydaci wykazują się też tutaj swoją zręcznością do przekonania wyborców do głosowania. Inaczej mówiąc muszą więcej czasu poświęcić na spotkania osobiste z wyborcami. Im więcej uścisną rąk, porozmawiają, spędzą czasu z wyborcami tym bardziej zapadną w ich pamięci.