foto 2

Dr. Edward Kotowski, wysoki reprezentant Urzędu ds Wyznań, w imieniu państwa wita pierwszego legata papieskiego abp. Józefa Kowalczyka w 1989 r.

Żeby zrozumieć istotę zmiany polityki państwa do Kościoła Katolickiego w Polsce w końcowej fazie realnego socjalizmu trzeba przede wszystkim pamiętać o tym, dlaczego w ogóle doszło do zmiany takiego nastawienia, co było główną przyczyną, która popychała decydentów partyjnych i rządowych do wdrożenia zmian w tym zakresie? Punktem wyjściowym do analizy przemian tejże polityki jest przede wszystkim fakt przygotowywanej na Kremlu ustrojowej i ekonomicznej transformacji. Rok 1980 r w Polsce, był przełomowy dla dalszych dziejów socjalizmu w ujęciu globalnym, bo wykazał chroniczną niezdolność systemu do zaspakajania potrzeb i aspiracji polskiego społeczeństwa. Widomym znakiem protestu było powstanie Solidarności – masowego ruchu społecznego, który miał wymusić na władzach centralnych rezydujących w Warszawie wprowadzenie reform politycznych i ekonomicznych, które zmieniłby oblicze systemu komunistycznemu. Na takie zmiany wprowadzane oddolnie nie mogli się zgodzić przywódcy komunistyczni w Polsce, ani w ZSRR, bo w istocie oznaczałoby to, że za polskim przykładem mogą pójść inne państwa satelickie i w ten sposób mogłoby dojść do rozpadu systemu komunistycznego. Solidarność ostatecznie została zlikwidowana poprzez wprowadzenie stanu wojennego, ale problem z dalszym istnieniem socjalizmu i jego sprawnym funkcjonowaniem pozostał nierozwiązany. Osobą która mogła wprowadzić pewne reformy, a na pewno je przygotować był szef KGB Jurij Andropow, to on wprowadził późniejszego szefa KPZPR w arkana władzy i prawdopodobnie przekazał mu w depozycie koncepcję pierestrojki. Po śmierci swojego mentora władzę nad ZSRR objął Michaił Gorbaczow i to z jego inicjatywy z wolna zaczęto wdrażać zmiany systemowe. Z obawy jednak przed gwałtowną zmianą dotychczasowego kursu radzieckie kierownictwo nie chciało wprowadzać reform w pierwszej kolejności na terenie własnego państwa. Bardziej sensownym rozwiązaniem w tym zakresie było przetestowanie ewentualny skutków wprowadzanych zmian na jednym z państw satelickich. Idealnym poligonem doświadczalnym w tym wypadku była Polska rządzona przez gen. Wojciecha Jaruzelskiego. Po latach w jednym z wywiadów udzielonych prasie były szef PZPR otwarcie przyznał, że Polska miała być laboratorium pierestrojki. :

Omówiliśmy różne sposoby realizacji reformy. Polska miała stać się laboratorium pierestrojki, ale nie chcieliśmy by inni przywódcy bloku wschodniego o tym wiedzieli […] Od tego momentu sprawy poszły na przód. To było kluczowe i wszystko, co nastąpiło potem przebiegało na drodze ostrożnych konsultacji i rozważań

 

W ten sposób Wojciech Jaruzelski opisywał swoją pierwszą rozmowę z Gorbaczowem, która miała miejsce po jego wyborze na stanowisko sekretarza KC KPZR. Deklaracja o konieczności wprowadzenia zmian w sposobie funkcjonowania systemu komunistycznego jaka padła z ust nowego szefa państwa radzieckiego, była w istocie zachętą i poleceniem dla polskiego kierownictwa, by takie zmiany stopniowo wdrażać i wprowadzać w życie. Jaruzelski zdając sobie sprawę z wagi postawionego przed nim zadania postanowił solidnie przygotować się do realizacji tego zdania przez budowę kilku niezależnych ośrodków analitycznych z których każdy miał za zadanie przygotować szefowi partii własną, niezależną, od innych analizę stanu gospodarki, nastrojów społecznych, ale także co istotne możliwości normalizacji stosunków międzynarodowych PRL z państwami kapitalistycznymi, a także z Kościołem Katolickim. Pierwszą grupą analityków jaka powstała z inicjatywy Jaruzelskiego była tzw. grupa trzech w skład której wchodzili: Stanisław Ciosek, Jerzy Urban i gen. Władysław Pożoga. Ludzie ci wywodzili się z różnych środowisk np. Jerzy Urban w przeszłości pracował jako dziennikarz tygodnika „Polityka”, Stanisław Ciosek był partyjnym aparatczykiem i ministrem w ds. kontaktów z związkami zawodowymi, a gen. Pożoga stał na czele wywiadu i kontrwywiadu PRL. Owocem pracy tych ludzi były memoriały o wszystkich tych sprawach które wymieniono powyżej z którymi następnie zapoznawał się gen. Jaruzelski.   Druga grupa o innym profilu, ale zajmująca się dokładnie tymi samymi zagadnieniami działa w MSW, określanej później jako Grupa Operacyjno- Sztabowa na czele której stał najpierw kierownik Wydziału KC Informacji KC PZPR Józef Łazarz, później faktyczne przewodnictwo przejął inny funkcjonariusz SB pułkownik Wojciech Garstka protegowany samego szefa bezpieki gen. Czesława Kiszczaka. Oficerowie komunistycznej bezpieki szczegółowo zajmowali się analizowaniem przemian społecznych jakie zachodziły w społeczeństwie, aktywnością grup opozycyjnych działających w podziemiu, ale także w tych opracowaniach pojawiały się postulaty wprowadzania reform, np. za zasadne uznawano powołanie do życia nowej partii politycznej kontrolowanej przez służby specjalne, ale z chrześcijańskim programem społecznym. Ciekawym ośrodkiem analitycznym był także Zespół Studiów i Analiz kierowany przez majora Górnickiego, który funkcjonował w zasadzie obok gabinetu Jaruzelskiego w siedzibie URM, bo tam zatrudniono Górnickiego w charakterze specjalisty od opracowywania tekstów przemówień i innych dokumentów przeznaczonych specjalnie dla Jaruzelskiego.