Wydaje się, że celem demokratów jest wzbudzenie uwielbienia Baracka Obamy, takiego samego zjawiska, które utorowało mu cztery lata temu drogę do Białego Domu. Stąd wyraźnie wzorując się na stylu swojej rywalki, Ann Romney, Michelle Obama starała się wycisnąć łzy z oczu widzów. Zaaranżowano nawet scenę “Obamy przykładnego ojca” oglądającego przemówienie swojej żony w zaciszu domowym.

Chwyty te wydają się wskazywać, iż demokraci mogą wiedzieć, że sondaże nie zawsze precyzyjnie ukazują rzeczywisty stan ducha wyborców, i choć pytani odpowiadają, iż zagłosują na Obamę, to jednak w dzień wyborów może być inaczej. Stąd sztab urzędującego prezydenta stara się wzbudzić falę emocji, która zaniosłaby Obamów na Pensylvania Avenue na kolejne cztery lata.

Na razie jednak Obama wciąż dba mocno o formę, a nie treść wypowiedzi. Rzekomo poruszająca historia nie ma w sobie bowiem ani cienia prawdy, jak dowodzi Joel Pollack z Breitbart. Obama starała się upodobnić siebie i małżonka do zwykłych Amerykanów.

Jednak oboje, jak wskazuje Pollack, ukończyli elitarne szkoły i zostali przyjęci na studia do najbardziej kosztownych Uniwersytetów: Chicago i Harvard. Po studiach oboje byli zatrudnieni w renomowanych firmach prawniczych, a Barack Obama dodatkowo otrzymywał pensję senatora.

Oboje najpierw kupili mieszkanie z dwoma sypialniami za 277500, a potem z pomocą gangstera, Tony’ego Rezko, dom w eleganckiej dzielnicy Chicago za 1,65 miliona dolarów. Jako senator, Obama uzyskał dofinansowanie 1 mln dolarów dla szpitala w Chicago, w którym pracowała jego żona, Michelle. Wskutek czego jej roczne zarobki skoczyły ze 121910 do 316962. A jej zadaniem było odprawianie z kwitkiem biednych pacjentów, którzy starali się uzyskać pomoc lekarską.

Warto dodać, że jako pierwsza dama zasłynęła wyekwipowaniem psa oddzielnym wojskowym samolotem na wakacje,oczywiście na koszt podatników (foto tutaj). Jedna z organizacji obywatelskich uzyskała rachunki Obamów z wakacji w Hiszpanii, które wyniosły niemal pół miliona dolarów.