Konflikt w Syrii. Prezydent Barack Obama (USA). Szefowie reżimu Chamenei (Iran), Assad (Syria). Prezydent Władimir Putin (Rosja).

Prezydent Barack Obama (USA). Szefowie reżimu Chamenei (Iran), Assad (Syria). Prezydent Władimir Putin (Rosja).

Od kilku tygodni Iran wspólnie z Rosją, która stara się uratować reżim Bashara Assada, w coraz większym stopniu angażuje się w konflikt w Syrii. W 2013 r. jeden z twórców polityki Iranu wobec Syrii Hojjat al-Islam Mehdi Taeb powiedział, że “Syria stanowi strategiczną prowincję Iranu”. Choć w tym czasie wyglądało to na przesadę, to jednak dziś ta opinia zyskuje nowe znaczenie.

Taeb powiedział, że Iran będzie zobowiązany do obrony Syrii na wypadek ataku na ten kraj lub Chuzestan (prowincji zamieszkanej przez mniejszość Arabską na południowym zachodzie Iranu przy granicy z Irakiem). Wyjaśniając dodał, że jeśli Iranowi uda się obronić Syrię to wówczas zostanie również zagwarantowana integralność Chuzestanu. A gdyby Iran przegrał konflikt w Syrii to wówczas także nie uda się mu obronić Teheranu. Taeb dodał smutno patrząc na ówczesną sytuację w Syrii (i także dzisiejszą), że choć Syria dysponuje armią to nie ma możliwości do prowadzenia walk na terenach zabudowanych. Według niego linia obrony Iranu przebiega przez Syrię i dlatego rząd Teheranu zaproponował utworzenie ochotniczych batalionów Basij. Rzeczywiście zostały stworzone w formie liczących 60 tys. terrorystów Hezbollahu, którzy zastąpili armię Syrii w walkach na terenie miast.

Po oświadczeniu Taeba Iran wprowadził do Syrii oddziały Hezbollahu. I ta organizacja codziennie płaci ogromną cenę za ochronę reżimu Assada (straciła wyższych dowódców). To Irańscy Strażnicy Rewolucji wraz z Hezbollahem przeprowadziły ofensywę na Aleppo na północy i miasto Daraa położone na południu kraju. Rośnie również cena, którą Teheran płaci w czasie konfliktu w Syrii za podtrzymywanie reżimu Assada. Ostatnio w Syrii zginęli wyżsi dowódcy Strażników Rewolucji. Niedawno w okolicach Aleppo śmierć poniósł weteran wojny irańsk0-irackiej generał Hossein Hamadani.

 

“Hezbollah i oddziały irańskich Strażników Rewolucji codziennie płacą wysoką cenę za podtrzymywanie reżimu Assada. I ta cena rośnie. “

 

Jednak w Iranie prawie nikt nie krytykuje ofensywy syryjskiej, z którą wiążą się koszta w postaci coraz większej liczby ofiar i rosnącego budżetu. Jeśli to będzie konieczne Iran w koordynacji z Rosji wyśle dodatkowe siły do Syrii, którą postrzega jako strategiczne terytorium bez względu na obecność Assada. Iran i Rosja w sposób bardzo widoczny koordynują kampanię na najwyższym szczeblu poprzez przywódcę sił Kuds Kasem Soleimani, który nawet conajmniej raz przyjechał do Moskwy mimo iż wciąż obowiązują międzynarodowe sankcje (Stany Zjednoczone nie zaprotestowały nawet w najmniejszym stopniu).

 

Konflikt w Syrii staje się konfliktem światowym

Kryzys w Syrii, który rozpoczął się od przesilenia Wiosny Arabskiej jak kryzys regionalny stopniowo ulega umiędzynarodowieniu, w którym biorą udział państwa regionu (Iran, Arabia Saudyjska) i gracze na scenie globalnej (Rosja, Stany Zjednoczone). Jednakże gdy współpracujące ze sobą Iran i Rosja okazują stanowczość w realizacji jasnego kierunku działania to Zachód, na którego czele stoją USA, nadal jest niezdecydowany i zdezorientowany wycofując się z Syrii (i innych części Bliskiego Wschodu, które wciąż się kotłują wskutek Wiosny Arabskiej) i ustępując Iranowi, a ostatnio także i Rosji.

Kilku rzeczników amerykańskich w delikatny sposób potępiło interwencję rosyjską w Syrii twierdząc iż przeszkadza w prowadzeniu ataku przeciw Państwu Islamskiemu. Podsekretarz Stanu w Departamencie Obrony Christine E. Wormuth stwierdziła, że: “wsparcie udzielone Assadowi i jego reżimowi przez Iran i Rosję przedłuża konflikt w Syrii. I oba państwa nadal popierają, w wymiarze politycznym i militarnym, reżim który systematycznie morduje swoją ludność, tworząc warunki sprzyjające narastaniu konfliktu i umacnianiu się Państwa Islamskiego.”

 

“Tylko cztery lub pięć osób wyszkolonych przez armię USA walczy wciąż z Państwem Islamskim. USA nie uda się “w najbliższej przyszłości” przygotować, jak planowano, 5 tys żołnierzy z Syrii.”

 

Jednakże szef Głównego Dowództwa Stanów Zjednoczonych generał Lloyd J. Austin III przyznał w czasie przesłuchania na forum senackiej komisji ds służb zbrojnych, że tylko cztery lub pięć osób wyszkolonych przez armię USA walczy wciąż z Państwem Islamskim. A szerszy program przeszkolenia armii syryjskiej, którego budżet wyniósł pół miliarda dolarów, utknął w martwym punkcie. USA nie uda się “w najbliższej przyszłości” przygotować, jak planowano, 5 tys żołnierzy z Syrii.

Gdy amerykańska polityka (jeśli taka istnieje) testuje wody na Bliskim Wschodzie i zmaga się tempem dramatycznych zmian w regionie, Iran zachęcony zawarciem układu nuklearnego i ogłoszeniem dnia, od którego obowiązuje (18 października) zachowuje nieugięta postawę realizując swoje bliskowschodnie plany. Wprowadzenie w życie układu nuklearnego, a zwłaszcza stopniowa redukcja sankcji powinna przede wszystkim zwiększyć do Iranu dopływ finansowania na wsparcie reżimu Assada i przekształcenie Bliskiego Wschodu po Wiośnie Arabskiej w myśl koncepcji Teheranu.