Ramzan_Kadyrov_December_2011-1

Prezydent Czeczenii Ramzan Kadyrow/Photo:Public Domain

Staunton, 11 marzec – Ramzan Kadyrow oświadczył, że jest gotów oddać życie za Władimira Putina. Jednak jak przekonuje Oleg Kaszyn z tym stwierdzeniem wiąże się szersze i bardziej aktualne pytanie: “kto zagwarantuje, że ludzie Kadyrowa nie zabiją” prezydenta Rosji lub kogoś innego z jego otoczenia jak wzrosną ambicje lidera Czeczenii?

Moskiewski bloger sugeruje, że Kadyrow jest dziś niczym zbrodniczy szef tajnej policji Stalina Lawrenti Beria. “Każdy [sowiecki przywódca] musiał być spolegliwy wobec niego gdy stał na czele NKWD, ale gdy tylko Beria spróbował zająć wyższe stanowisko [po śmierci Stalina] jego zajadli wrogowie zjednoczyli się i zniszczyli go.”

Po zabiciu Niemcowa, niemal w tym stylu, Kadyrow walczył o władzę z szefami Federalnej Służby Bezpieczeństwa oraz innych agencji bezpieczeństwa na oczach opinii publicznej. Kaszyn twierdzi, że Putin znalazł się w trudnej sytuacji stojąc przed wyborem stron konfliktu, mimo iż to do niego należy ostatnie słowo w tej kwestii.

Wyraźnie to było widać gdy “ktoś w Moskwie” zaczął obarczać winą Czeczenów za zamordowanie Niemcowa co sprowokowało Kadyrowa do ich obrony, a Putina do stanięcia w jego obronie. A także do odznaczenia Kadyrowa i ostrej krytyki Putina pod adresem swoich własnych organów ścigania, które, jak stwierdził, “powinny się wstydzić”, że dopuściły do tej zbrodni.

Warto zauważyć, jak wskazuje Kaszyn, że informacje o zatrzymaniu Czeczenów nie przekazał przewodniczący Komitetu śledczego, ale szef FSB Aleksandr Bortnikow. Bortnikow twierdzi: “[Zaur] Dadajew jest mordercą” – na co Kadyrow odpowiada: “Dadajew to prawdziwy patriota i odważny żołnierz”.

Taki publiczny spór wysokich rangą funkcjonariuszy rosyjskich nie często się zdarza. I z pewnością Putin sobie tego nie życzy bo, jak wskazuje Kaszyn, “z punktu widzenia logiki aparatu, jedyną osobą, która może” rozsądzać ich spór jest sam przywódca na Kremlu.

 Putin mógł mieć nadzieję na zażegnanie konfliktu zezwalając na aresztowanie, ale jednocześnie odznaczając orderem Kadyrowa. Kaszyn sądzi, że jeśli rzeczywiście to mialo miejsce, to trudno stwierdzić czy spór jest zakończony i czy minęło już zagrożenie dla Kadyrowa ze strony Moskwy.
Putin “musi zdawać sobie sprawę z tego, że jeśli ludzie Kadyrowa zabili Niemcowa” to nie ma “żadnych gwarancji”, że następnym razem nie zabiją “kogoś innego czy nawet samego Putina.” Z drugiej strony rosyjskie slużby specjalne, którym od dłuższego czasu nie podobała się niezależność Kadyrowa mogą mieć podobne obawy i podjąć działania.
Dodatkowym powodem do działania dla nich może być fakt iż Putin uhonorował Kadyrowa. I może to świadczyć o tym iż przywódca czeczeński “jest już silniejszy niż Kreml i jego służby specjalne.” Taka konstatacja może być powodem dla Putina by przejść do obozu służb specjalnych. Bo widząc w sobie “wielką postać historyczną”  nie chce przyznać się do tego.
Choć rządom Putina dziś nic nie grozi, cała ta sytuacja przypomina okres tuż przed i po śmierci Stalina. Wtedy różne siły w sowieckim przywództwie zjednoczyły się, by usunąć i, ostatecznie, zabić Berię gdyby próbował przejąć władzę.
 Biorąc pod uwagę osobisty styl Putina ten bój może trwać jeszcze jakiś czas, ale stał się już widoczny dla wszystkich i z natury zmienia reguły gry stwarzając zagrożenie dla Rosji i być może śmiertelne zagrożenie dla części jej uczestników.