Hamas11

Terroryści samobójcy Hamasu./ Foto: Michelchaton /Wikimedia Commons

Hamas rozpoczął nabór Palestyńczyków w wieku od 15 do 21 lat do swojej nowej “Armii Wyzwoleńczej” w Gazie. Według dziennikarza Khaleda Abu Toameha zgłasza się tysiące młodych ludzi. A zatem Hamas nie tylko wydaje pieniądze na odbudowę swojego arsenału mimo, że tysiące bezdomnych mieszkańców, kontrolowanych przez terrorystów Gazy, nie otrzymuje pomocy , ale rekrutuje młode osoby w wieku poniżej 18 lat, które ONZ i międzynarodowe organizacje na rzecz praw człowieka określają mianem “dzieci”. Nabór dzieci do wojska traktowany jest w prawie międzynarodowym jak przestępstwo przeciwko prawo człowieka. Jednak społeczność międzynarodowa zamiast potępić to co robi Hamas zachęca terrorystów do kontynuowania swoich działań.

Właściwie nie słyszy się zbyt wiele żeby ONZ, Unia Europejska, media czy większe organizacje na rzecz prawa człowieka mówiły o rekrutacji prowadzonej przez Hamas. Jednak jeśli te dzieci, któregoś dnia zostaną zabite w wojnie przeciw Izraelowi wówczas wszystkie te organizacje zrobią ogromny wrzask potępiąjąc żydowskie państwo za  “zabijanie dzieci”. I to właśnie dlatego Hamas odnosi sukces rekrutując dzieci. W ten sposób nie tylko rozbudowuje swoje siły militarne, ale również gwarantuje sobie iż Izrael zostanie oczerniony na arenie międzynarodowej kiedy tylko wybuchnie wojna. Hamas wie, że osiągnie to wszystko bez ponoszenia żadnych kosztów.

W rzeczywistości jest to potrójne zwycięstwo Hamasu ponieważ ta taktyka nie tylko stwarza zagrożenia małoletnim żołnierzom, ale również niewinnym piętnasto, szesnasto i siedemnastolatkom. Jeśli Hamas rekretuje do swojej armii dzieci w tym wieku wówczas Izraelscy żołnierze muszą traktować każdego chłopca w tym wieku jako potencjalnego przeciwnika. W tumanie kurzu na polu walki, w której często żołnierzom trudno stwierdzić kto strzela, zwłaszcza dlatego że terroryści Hamasu nie są umundurowanie i często otwierają ogień znajdując się wśród osób cywilnych, każdy kto wygląda na potencjalnego uzbrojonego przeciwnika z pewnością zostanie zabity. Stąd Izrael zostanie oskarżony o zabijanie jeszcze wielu więcej dzieci.

Jak wynika z “oficjalnych” danych statystycznych ONZ w ubiegłym roku, w czasie wojny w Gazie prawie jedną czwartą ofiar palestyńskich, 24 procent, stanowiły dzieci. Dla większości taka wielkość jest szokująca i natychmiast sądzi, że Izrael, w najlepszym wypadku, użył nadmiernej siły, a w najgorszym, popełnił zbrodnie wojenne. I gdy ta wielkość jest duża to Hamas odnosi korzyść. Jak trafnie to ujął Alan Dershowitz Hamas stosuje “strategię martwych niemowląt”.

Jednak ta strategia jest skuteczna dla Hamasu tylko dlatego, że współpracują z nim ONZ, media, organizacje na rzecz praw człowieka, przywódcy światowi i inne żródła informacji i opinii.

Jak to się dzieje? Jednym ze sposób jest zatajenie informacji, że część z tych dzieci – pewnie nigdy się nie dowiemy ile – zabiły żle wycelowane rakiety Hamasu lub eksplozje broni terrorystów notorycznie przechowywanej w domach mieszkalnych. Jednak to Izrael obarcza się winą za zabite wszystkie ofiary wśród Palestyńczyków. Inny sposób to przemilczanie danych porównawczych ukazujących trudności w zapobieganiu ofiarom cywilnym w trakcie operacji antyterrorystycznych w gęsto zaludnionych częściach miasta. A na przykład ilość cywilnych ofiar nalotów USA w Iraku była znacznie większa niż w czasie operacji w Gazie – stanowiła 39 procent ofiar.

Trzeci powód współpracy z Hamasem to przemilcznie przez ONZ ile “dzieci” w wieku piętnastu, szesnatu i siedemnastu lat to chłopcy. Bo statystyka tej organizacji traktuje wszyskie osoby poniżej 18 roku życia jak dzieci i wrzuca ich wszystkich do tej samej kategorii. Biorąc pod uwagę taktykę Hamasu rekrutacji nastolatków przynajmniej część z tych zabitych “dzieci” było uzbrojonym przeciwnikiem, lub osobami, co do których izraelscy żołnierze mieli wszelkie prawo traktować jako potencjalnego wroga. Jednak o tym nie można się dowiedzieć od ONZ, mediów, organizacji na rzecz praw człowieka czy polityków.

Obecnie wprowadzaną w życie przez Hamas strategię można nazwać “strategią martwego nastolatka”. Polega na rozdmuchaniu nienawiść społeczności międzynarodowej wobec Izraela poprzez rekrutację dzieci na żołnierzy, o których zabiciu poinformują później media na całym świecie mniej więcej takim komunikatem: “Izrael zabija niewinne dzieci”. Tak długo jak społeczność międzynarodowa będzie współpracować z Hamasem w ramach tej strategii organizacja terrorystyczna będzie zmotywawana do rekrutowania znacznie więcej dzieci do swoich armii.