Gaza_HamasJeśli wierzyć autorowi artykułu z dziennika New York Times to część mieszkańców Gazy ma dość tamtejszego rządu. Z niewielką radością spotkała się decyzja terrorystów Hamasu, którzy traktują Gazę jak niepodległe państwo palestyńskiej, dotycząca wprowadzenia nowych podatków na utrudzonych mieszkańców. Okazuje się, że grupa terrorystyczna opłaca z tych podatków 40 tys swoich pracowników. Nie ma wątpliwości, że sytuacja Gazan jest trudna, ale Izrael codziennie dostarcza żywność, lekarstwa i inne towary co przeczy sugestiom jakoby w strefie panował kryzys humanitarny. Jednak brak gotówki zmusił Hamas do przewartościowania priorytetów. Jednym z głównych zarzutów jest twierdzenie iż brak materiałów budowlanych, za który winę ponosi Izrael, uniemożliwił odbudowę domów zniszczonych w czasie wojny latem ubiegłego roku. Jednak Hamas nie miał trudności żeby zbudować nową drogę przy granicy z Izraelem żeby ułatwić sobie w przyszłości przeprowadzenie ataków terrorystycznych.

Droga zbudowana jest wprost przy granicy nieopodal Nahal Oz, izraelskiego kibucu, który Hamas zaatakował w zeszłym roku za pośrednictwem terrorystycznych tuneli. Media twierdziły, że Iran pomaga Hamasowi sfinansować odbudowę tuneli i umocnionych twierdz w strefie. Jednak przedstawiciel Hamasu powiedział, że celem prac prowadzonych po palestyńskiej stronie granicy jest “stworzenie dla nas dogodnych możliwości przeprowadzenia ataków na syjonistycznego wroga.”

Hamas utracił główne źródło dochodu gdy Egipt zamknął tunele przemytników, którymi transportowano materiały budowlane, towary luksusowe a także broń i gotówkę dla celów terrorystycznych. Ponadto większość funduszy, które trafiają do strefy pochodzi z Autonomii Palestyńskiej rządzącej Zachodnim Brzegiem, która opłaca również 70 tys fikcyjnych pracowników w Gazie. Jedną z największych trudności uniemożliwiających wprowadzenie w życie traktatu zjednoczeniowego Fatahu i Hamasu stanowiło rozliczenie wydatków, które Hamas w większości przeznacza na swoich urzędników administracyjnych dublujących tych z Zachodniego Brzegu.

Jednak kontrast wstrząsającego reportażu z Timesa na temat kryzysu w Gazie na tle innego artykułu, który opisuje ze szczegółami przygotowania Hamasu do kolejnej wojny terrorystycznej powinien zaalarmować wszystkich, którzy chcą poprawić los ludności w Strefie. Coraz bardziej prawdopodobna, a nawet możliwy wydaje się wybuchu kolejnej wojny bo rośnie niezadowolenie z powodu efektów ich rządów (w przeciwieństwie do popularności jaką cieszą się na Zachodnim Brzegu, którego ludność cierpi pod rządami innej grupy tyranów ale nie poniosła kosztów bezsensownej wojny latem ubiegłego roku). Rządzącym Islamistom którzy są gotowi walczyć aż do ostatniej kropli krwi zwykłych obywateli żeby kontynuować wojnę z syjonizmem łatwo odwrócić uwagę Palestyńczyków od problemu korupcji i złych priorytetów wzbudzając w nich nienawiść do Izraela.

Hamas, mimo że znajduje się w izolacji i w stanie bankructwa, nadal sądzi, że wygrał wojnę na arenie międzynarodowej ponieważ zginęło wielu Palestyńczyków czy też zostało pozbawionych mieszkania przez Izraelczyków, którzy usiłowali zatrzymać ostrzał rakietowy na swoje miasta i miasteczka. Ponadto Stany Zjednoczone odpowiedziały Hamasowi oziębieniem stosunków Waszyngtonu i Jerozolimy. A to jest przecież zachęta dla wrogów Izraela do ataku ponieważ mogą założyć iż tym razem Izrael będzie osamotniony.

Administracja Obamy musi koniecznie teraz powiedzieć jasno, że USA nie odetnie dostaw broni i amunicji jak to się stało w czasie wojny latem ubiegłego roku bo Hamasowi wydaje się, że może spróbować zaatakować ponownie Izrael starając się odciągnąć uwagę Gazan od problemów wewnętrznych, mając wsparcie finansowe Iranu a także będąc otoczonym ze wszystkich stron przez ISIS.  Ważne jest także żeby USA i wszyscy, którzy twierdzą iż zależy im na poprawie sytuacji w Gazie, potępili Hamas za to iż wykorzystuje pomoc międzynarodową do przygotowania nowej wojny.

Choć krytycy Izraela mają usta pełne frazesów poprawie losu mieszkańców Gazy, to prawda o życiu w Gazie uczy, że palestyńska kultura polityczna jest toksyczna ponieważ nagradza wrogość w stosunku do Żydów w większym stopniu niż poprawę życia tamtejszych Arabów. Przyjaciele Gazy powinni domagać się żeby Hamas oddał władzę. Dopóki do tego nie dojdzie nie ma wiele nadziei na poprawę losu nieszczęśników, którzy muszą żyć pod rządami terrorystów, a kolejna wojna w Strefie Gazy wydaje się być coraz bardziej realna.