Jonathan Alpeyrie,

Europa walczy z terrorystami w Afryce/ Jonathan Alpeyrie, Public Domain

Unia Afrykańska wysłała 7500 żołnierzy z Czadu, Nigerii, Kamerunu, Nigru i Beninu do walki z islamskimi terrorystami. W tej grupie aż 2500 żołnierzy pochodzi z Republiki Czadu, którego władze chcą umocnić granicę z Nigerią. Stamtąd właśnie przedostają się islamiści. Lotnictwo Czadu będzie przeprowadzać naloty na pozycje Boko Haram współpracującej z tak zwanym Państwem Islamskim. Wojsko Czadu przekroczyło już granicę swojego kraju w okolicach południowego brzegu jeziora Czad, niedaleko Kamerunu.

Francja, spośród państw zachodnich, najbardziej angażuje się w wojnę z terrorystami w regionie Sahelu. Od dwóch lat francuscy żołnierze walczą w Mali z islamistami z al-Kaidy.

Prezydent Francois Hollande obiecał, że jego rząd zapewni również wsparcie logistyczne dostarczając paliwo i amunicję dla wojsk państw walczących z Boko Haram. Jednak jak dodał Paryż wyklucza bezpośrednie zaangażowanie wojskowe I stwierdził że nikt nie może się spodziewać, że Francja będzie uczestniczyć militarnie w rozwiązywaniu wszystkich kryzysów na świecie świecie. Hollande nawet oskarżył inne mocarstwa iż są bezczynne wobec niepokojącej sytuacji w Afryce.

“Niech usłyszy to społeczność międzynarodowa i najwieksze państwa: do pracy! Przestańcie nas pouczać i zacznijcie coś robić!” – powiedział zirytowany prezydent Francji.”Musimy udzielić znacznie większej pomocy Afryce w walce z terroryzmem. Bo jeśli tego nie zrobimy, destabilizacja obejmie też inne kraje”- ostrzegł.