14348649238_ec283471ce_o(1)

Były oficer CIA Edward J. Snowden, który przebywa obecnie na terenie Federacji Rosyjskiej /Free Domain. Composition by Jared Rodriguez / Truthout)

Czy dziennik New York Times opublikowałby krytykę polityki Stanów Zjednoczonych w czasie II wojny swiatowej napisaną przez Iva Ikoko Toguri (propagandzistkę znaną jako “Róża Tokyo“)? A może zamieściłby krytyczną opinię Aldricha Ames’a na temat amerykańskiej polityki w czasie Zimnej Wojny? Albo też komentarz Khalida Sheikh Muhammada na temat polityki USA w czasie wojny z terrorem?

Dziennik Times zamieścił właśnie odpowiednik takiego artykułu napisany przez autora, którego tak przedstawił: “Edward J. Snowden, były oficer CIA i kontraktor Narodowej Agencji Bezpieczeństwa (NSA) jest dyrektorem Freedom of the Press Foundation“. Tak byłoby bardziej poprawnie: “Edward J. Snowden, uciekinier do Rosji rządzonej przez Władimira Putina, który naruszył zaufanie rządu USA jest….”

 

Snowden odpowiada za zneutralizowanie programu analizy metadanych, który według byłego dyrektora CIA mógł zapobiec atakom terrorystycznym 11 września.

 

Znacznie bardziej oburza jednak treść artykułu niż sama biografia zamieszczona autora zamieszczona przez Times. Edward Snowden bowiem kroczy właśnie w tryumfalnej paradzie. Oświadcza już na początku, że nie był pewny czy jego rewelacje – nazywane także przestępczym ujawnienie ważnych tajemnic związanych z bezpieczeństwem narodowym USA  – odbije się wielkim echem. Jednak jest zadowolony, że się pomylil: “tylko miesiąc zajęło uznanie przez sąd agresywnego programu śledzenia rozmów telefonicznych przez NSA za bezprawne i odrzucenie przez Kongres. Nawet prezydent, który twierdził, że program jest prawidłowy i krytykował jego ujawnienie zdecydował o jego zakończeniu gdy powołana przez Biały Dom komisja śledcza stwierdziła, że nie powstrzymał ani jednego ataku terrorystycznego.”

Snowden ma rację – jego działania sprowokowały sprzeciw wobec monitoringu NSA. Trudno jednak uznać ten fakt za powód do radości bo NSA znajduje się na pierwszej linii obrony przed terrorystami. Snowden odpowiada za zneutralizowanie programu analizy metadanych, który według byłego dyrektora CIA mógł zapobiec atakom terrorystycznym 11 września. Wszyscy Kongresmeni, którzy sprzeciwili się ponownemu uchwaleniu Patriot Act powinni zrozumieć jaką przyjemność zrobili temu zdrajcy.

Snowden jednak nie jest zaniepokojony konsekwencją swoich czynów. Upaja się nową rolą globalnego celebryty, którą otrzymał mimo popełnionej zbrodni. Jest zdeterminowany żeby odebrać rządom prawo do monitoringu oświadczając, że niepokoi go iż prawo w Australii, Kanadzie i Francji przyznanaje władzy coraz większe możliwości do walki z terroryzmem. (Tak brzmi jego tendencyjna retoryka: “Super-szpiedzy w Australii, Kanadzie i Francji wykorzystali tragedie, które ostatnio się wydarzyły żeby zdobyć nowe agresywne metody kontroli pomimo, że doświadczenie pokazuje iż takie programy nie zapobiegną atakom.”)

Bardzo dziwne, że nigdzie w swoim tekście, pisanym w Moskwie, nie wspomina o aparacie szpiegowskim swojego gospodarza Władimira Putina, który daleko bardziej przekracza wszystko co funkcjonuje w jakimkolwiek zachodnim państwie. Jak zauważył autor artykułu w Daily Beast: “FSB ma znacznie więcej praw żeby śledzić obcokrajowców w Rosji niż FBI czy NSA.” To to samo FSB, które przygarnęło Snowdena na swoje łono jak wcześniej to miało miejsce w przypadku takich kretów jak Kim Philby (choć zrobiło to wcześniejsze wcielenie FSB czyli KGB).

Oczywiscie nie ma żadnej ochrony prawnej przed szpiegowaniem przez rosyjski rząd. Putin może zrobić co tylko zechce. I warto wspomnieć o jeszcze jednej różnicy. Podczas gdy monitoring w USA jest ściśle stosowany w celu schwytania terrorystów to w Rosji wykorzystuje się to narzędzie do złapania każdego kto krytykuje rządy Putina.

Ed Snowden jak należało się spodziewać nie ma odwagi, lub jest zbyt głupi, do krytykowania dyktatury, w której się schronił. Znacznie łatwiej i bezpieczniej jest krytykować kraj, który się zdradziło z pomocą ochrony z zewnątrz zapewnionej przez łotrów z FSB. Jedyną zagadkę stanowi fakt, że Times użycza łam temu zdrajcy.