Katastrofa elektrowni atomowej w Czarnobylu była wydarzeniem przełomowym w dziejach Związku Sowieckiego. Uruchomiła zegar, który odliczał czas do chwili rozpadu systemu komunistycznego.

Zachowane dokumenty KGB pozwalają ustalić przyczyny i istotę katastrofy, do której doszło 26 kwietnia 1986 r. Ukazują też w jaki sposób radziła sobie, czy raczej należałoby powiedzieć, nie radziła sobie z następstwami katastrofy w elektrowni.

A musiało dojść do takiej katastrofy. Nie była ona spowodowana błędem operatora, który czegoś nie dopilnował. Stanowiła raczej konsekwencję błędu systemowego sowieckiego systemu. Już w czasie budowy elektrowni atomowej w Czarnobylu pojawiało się wiele problemów. I KGB w swoich raportach informowało o tym przywództwo partii komunistycznej. Jednak, jak to często miało miejsce w Związku Sowieckim, budowa miała zakończyć się szybciej niż to było zaplanowane. Wszyscy chcieli się wykazać przed swoimi szefami i dlatego przez cały okres budowy skracano terminy zakończenia kolejnych prac. Raporty funkcjonariuszy KGB, którzy obserwowali prace budowlane roją się od uwag iż do konstrukcji używa się materiałów niskiej jakości, dochodzi do kradzieży sprzętu, a zamiast właściwych rur czy cegieł wstawiane są inne. I dzieje się tak dlatego żeby zdążyć przed kolejnym świętem.

 

Istnieją dokumenty, z których wynika że przed 1986 r. w elektrowni atomowej w Czarnobylu doszło do kilku awarii

Ostatecznie uruchomiono pierwszy blok reaktora. Ale niemal natychmiast zaczęły się problemy. Istnieją dokumenty, z których wynika że w elektrowni atomowej w Czarnobylu doszło do kilku awarii jeszcze przed 1986 r. Oczywiście nikt o tym nie wiedział. Do pierwszego incydentu doszło w 1978 r. Znacznie poważniejsza awaria miała miejsce we wrześniu 1982 r. Awarie też wydarzyły się w 1983 i 1984 r. I dopiero to co miało miejsce 26 kwietnia 1986 r. nie dało się już ukryć. O tragedii dowiedział się cały świat.

Z dokumentów KGB wyraźnie widać jakie cele przyświecały władzy w pierwszych godzinach, dniach i tygodniach po katastrofie. Pierwszym jej zadaniem nie była pomoc ludziom. Władza sowiecka skoncentrowała się przede wszystkim na odcięciu dopływu informacji żeby na Ukrainie, Związku Sowieckim i oczywiście za granicą nikt nie dowiedział się o tym co wydarzyło się w Czarnobylu. I dlatego właśnie odkładano decyzję o ewakuacji ludności. Podjęto ją dopiero po 36 godzinach od wybuchu reaktora. I także dlatego nie zostały zastosowane żadne środki, które ograniczyłyby konsekwencje tragedii. Postępowano tak żeby, jak mówiło ówczesne kierownictwo partii, nie siać paniki.

W jednym z pierwszych raportów do Pierwszego Sekretarza Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Ukrainy Szczerbickiego funkcjonariusze KGB informowali, że o godz. 1.25 w nocy doszło do awarii 4 bloku reaktora atomowego w Czarnobylu. I jak informowało KGB w rezultacie awarii wybuchł pożar. W raporcie są podane dotyczące wzrostu promieniowania. Na dokumencie widać dopisek Szczerbickiego: ” I co to oznacza?”. A zatem osoba, której zadaniem było podjęcie najważniejszych decyzji zupełnie nie rozumiała co się wydarzyło. Trudno zatem było się spodziewać, że podejmie właściwe decyzje.

Z innych dokumentów wynika, że największy wzrost promieniowania miał miejsce między godz. 11 a 12.00  1 maja gdy w centrum Kijowa odbywała się manifestacja z okazji święta pracy.

 

Zachowały się też dokumenty, które ukazują jak KGB stara się uniemożliwić dostęp do informacji, kontroluje zagranicznych dziennikarzy w tym korespondentów CNN i ABC podstawiając im swoich agentów, którzy mieli powiedzieć iż w kraju jest spokojnie, władza troszczy się o zdrowie obywateli i nie ma powodu do żadnych obaw.

85303

Tajne. Egzemplarz nr 1. Informacja. Zgodnie z informacją naczelnego lekarza GSES [Sanepid- od tł.] w Kijowie… towarzysza W.I. Szestakowa o godz. 10.30 znacząco wzrósł poziom promieniowania w Kijowie. W regionie Niwok poziom promieniowania doszedł do poziomu 1300-1500 mikrorentgena na godzinę, a w regionie Korczewatego do 8000. Stan wody ulega normalizacji, aktywność obniżyła się do poziomu 10(-9) kiuri na litrze. Naczelnik podwydziału. Lamonow. 1 maja1986 r.

Katastrofa i jej następstwa przyczyniły się w niemałym stopniu do rozpadu Związku Sowieckiego. Bo władza sowiecka jak każdy reżim totalitarny podejmowała wobec każdego obywatela zobowiązanie – gwarantując mu bezpieczeństwo w zamian za ograniczenie wolności. I także odbierając mu konieczność podejmowania jakiejkolwiek odpowiedzialności. (I to właśnie ta całkowita nieodpowiedzialność, która dominowała w systemie sowieckim stała się przyczyną tragedii w Czarnobylu.) Ten kto publicznie wyrażał lojalność wobec sowieckiej władzy mógł jakoś przeżyć w takim systemie. I właśnie ci najbardziej lojalni ludzie najbardziej ucierpieli wskutek katastrofy w elektrowni atomowej w Czarnobylu. Bo wierzyli systemowi, ignorowali zupełnie plotki i nie wywieźli dzieci z terenów, na których promieniowanie przekroczyło dozwolone normy. I także oni wyszli 1 maja na pochód…. I w ten sposób ich lojalność wobec władzy zaczęła się załamywać. Ludzie przestali wierzyć władzy.