Odmowa Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOL) upamiętnienia śmierci izraelskich Olimpijczyków zabitych w Monachium czterdzieści lat temu określiła obraz międzynarodowej społeczności, jaki wyłania się z obecnych igrzysk. Zamiast umocnienia ducha sportowego i patriotyzmu, w czasie Olimpiady jesteśmy świadkami blamażu na scenie światowej.

Klomb przy zamku Guilford nieopodal Londynu / Copyright Colin Smith

Antysemityzm, który okazali przeciwnicy zachowania minuty ciszy dla zamordowanych w Monachium, nie jest tego odosobnionym przypadkiem. Dżudocy z Libanu nie chcieli ćwiczyć obok Izraelczyków. Komentatorzy telewizji Al.-Jazeera szydzili z Izraela, gdy izraelska delegacja wchodziła na stadion w czasie ceremonii otwarcia. Szef Palestyńskiego Komitetu Olimpijskiego oklaskiwał odmowę MKOL-u w sprawie zachowania minuty ciszy dla ofiar Monachium. Izraelscy pływacy nie mieli ochrony w miasteczku treningowym na obrzeżach Londynu nawet po zamachach w Burgas. Autorzy strony internetowej Londyńskiej Olimpiady nie wiedzieli za bardzo, gdzie leży Jerozolima. Lista dokumentująca obraźliwe działania wobec żydowskiego państwa, niestety, jest długa, i co jest również nieszczęściem ze względu na to, że olimpiada trwa i bez wątpienia stanie się jeszcze dłuższa.

To nie koniec żenady. Historie o stosowaniu okrutnych metod przez chiński rząd w celu zdobycia złota obiegły Internet wraz z łamiącymi serce fotografiami płaczących dzieci, które są odbierane rodzinom i zmuszane do wyczerpującego treningu. CNN opublikował artykuł na temat kulis życia sportsmenek saudyjskich, ukazujący kulturowe zacofanie na Bliskim Wschodzie. Pojawiły się informacje o dopingu, kontrowersji związanej z szermierką i nieuczciwych sędziach w czasie konkursów gimnastycznych.

Czy ktoś może przypomnieć mi: co jest celem olimpiady? To, co kiedyś było okazją do odrzucenia etnicznych nieporozumień i rywalizacji na rzecz „igrzysk”, zostało wypaczone do kształtu tego, czym stała się „społeczność międzynarodowa”: organizacji narodów nękanych przez powszechny antysemityzm, na czele których stoją hegemonii, utrwalający wszystko to z czym rzekomo walczą.

 

 

Bethany Mandel – historyk. Redakor w Commentary. Pracowała w Heritage Foundation, a  wcześniej była nauczycielem w Kambodży.