Prezydent Obama i premier Turcji Erdoğan

 

Prezydent Obama wygrał swoje ostatnie wybory i nie musi już uzależniać swoich posunięć od woli wyborców. Wszyscy się teraz zastanawiają jak daleko sięgnie jego polityka zagraniczna w stosunku do Iranu, Rosji, Palestyńczyków i Izraela, oraz reżimów islamskich. Być może Stany Zjednoczone będą w otwarty sposób prowadzić rozmowy z Hamasem, a może już niebawem spełni się życzenie amerykańskiej dyplomacji, by usiąść do negocjacji z Hezbollahem?

Dzisiaj, amerykański ambasador w Ankarze, Frank Ricciardone oznajmił, że w pierwszą podróż zagraniczną drugiej kadencji Obama pojedzie do Turcji, państwa w którym w bezprecedensowy sposób islamski rząd ograniczył wolność. W reelekcji Obamy Turcy widzą potwierdzenie iż droga, którą wybrali jest właściwa. Przypuszczalnie mają rację. Informacja Ricciardone pojawiła się tuż po ogłoszeniu iż premier Turcji Recep Tayyip Erdoğan uda się do Gazy, by potwierdzić legalność Hamasu i udzielić mu poparcia.

Wybory mają znaczenie. Jednak jakie to jest ironiczne, że Obama najsilniej współpracuje z tymi rządami i organizacjami, dla których wybory się nie liczą.

 

 

Dr Michael Rubin – historyk. Ekspert w American Enterprise Institute. Od 2002 do 2004 był członkiem kancelarii Sekretarza Obrony. Od 2004 do 2009 był redaktorem naczelnym prestiżowego czasopisma ekspertów “Middle East Quaterly”. Ostatnio opublikował Into the Shadows: Radical Vigilantes in Khatami’s Iran.