"Msc 2005-Sunday-Hillary" by Kai Mörk. Licensed under CC BY 3.0 de via Wikimedia Commons - http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Msc_2005-Sunday-Hillary.jpg#/media/File:Msc_2005-Sunday-Hillary.jpg

Hillary Clinton/Foto: Kai Mörk / Licencja CC BY 3.0 de via Wikimedia Commons

Korupcja i chciwość Clintonów opisana przez New York Times na prawdę oszałamia.  Porażające fakty uzasadniają domniemanie konfliktu interesów. Jeśli zagraniczne rządy, włącznie z tak wrogimi jak Rosja, dokonywały wpłat ogromnych sum na konto Clinton Fundation lub albo i Billa Clintona to dlatego żeby sobie zapewnić sprzyjającą sobie politykę Stanów Zjednoczonych. (Rosyjski bank inwestycyjny powiązany z Kremlem zapłacił Clintonowi 500 tys. dol. gdy Moskwa starała się o zakup amerykańskiej firmy Uranium One zajmującej się wydobyciem uranu w USA ). Były gubernator Mitt Romney powiedzial w rozmowie z dziennikarzem Hugh Hewitt, że ta sytuacja wygląda na łapówkę.

Warto zatem umieścić te rewelacje w pełnym kontekście. Clintonowie od lat wiedzieli, że Hillary będzie startować w wyborach prezydenckich, a jednak mimo wszystko zdecydowali się działać w ten nieprzejrzysty, nieetyczny sposób, który mógł ich politycznie zniszczyć. To samo można powiedzieć o wymazaniu z dysku 30 tys. emaili – to jeszcze jedno zapierające dech zaniechanie, a może nawet przestępstwo. (Nie byłoby szaleństwem domniemanie, że w niektórych z tych emaili mogła znajdować się korespondencja dotycząca Uranium One, które przejęli ostatecznie Rosjanie. I kontrolują 20 proc. wydobycia uranu w Stanach Zjednoczonych – red. )

Wszystkie fakty potwierdzają przypuszenia, które miało wielu z nas: Clintonowie w ważnych sprawach postępują w sposób nieetyczny i pozbawiony jakichkolwiek skrupułów. Wydaje im się, że reguły ich nie dotyczą. Wymykają się spod kontroli, przepełnia ich narcyzm i pobłażliwość względem siebie.  Nie stawiają sobie żadnych barier moralnych. Kierują polityczną machiną zdolną do całkowitego zniszczenia wszystkich, którzy im zagrożą.

Clintonowie z taką bezczelnością łamią zasady i pogrążają się w korupcji, że przypominają postaci z powieści Roberta Penna Warrena. Jednak w tym przypadku to nie jest fikcja a rzeczywistość pełna realnych ludzi. Jednym z nich jest ten, który ubiega się o prezydenturę. Jednak nie pomoże jej skandal związany z łapówkarstwem.

Polecam moim przyjaciołom Demokratom żeby zaczęli rozgrzewkę – czas na Elizabeth Warren.