Diabły, które znamy

Donald Trump uzyska nominację Partii Republikanów. To znaczy, że Partia, przynajmniej na poziomie prezydenckim, do niczego się nie nadaje. Nie ma już gdzie szukać nadziei na zwycięstwo, które stawało się czymś oczywistym po miażdżącym zwycięstwie Teda Cruza w Wisconsin. Do tego momentu łączny wynik Trumpa utrzymywał się średnio na poziomie 35 proc. Potem kandydat zaczął wygrywać w kolejnych stanach z niemal 50 proc. przewagą.

A to znaczy, że kiedy Republikanie mieli szansę zatrzymać Trumpa to wyborcy postąpili jednak zupełnie inaczej powodując iż zwycięstwo Trumpa stało się prawie pewne. Mając do wyboru bardzo wyraziste i odmienne alternatywy między Trumpem a nie-Trumpem wybrali kogoś, którego zwycięstwo w wyborach prezydenckich będzie świadectwem bezprecedensowego upadku tego kraju. Nie wróży to nic dobrego ideom konserwatyzmu, które zespajały Partię Republikanów w ostatnich kilkudziesięciu latach.

 

Jeśli przed wyborami w listopadzie nie dojdzie do żadnych dramatycznych wydarzeń i niczym deus ex machina nie wyłoni się wiarygodny kandydat trzeciej partii, to Amerykanie będą musieli wybierać między odrażającym, pozbawionym zasad, oszczerczym barbarzyńcą i Hillary Clinton. Przez całe życie balansowała jak akrobata na linie między konfliktem interesu i faworytyzmem naznaczonym beztroskim, korzystnym dla siebie zachowaniem przy pełnieniu urzędów. Skandal z jej emailami, które zakończyłyby karierę każdego innego polityka, który znalazłby się na jej miejscu, ona zaś w dziwny sposób na przestrzeni dekad uzyskała niezwykłą zręczność w takich sytuacjach. Jednak brakuje jej innych zdolności, które powinien posiadać polityk takich jak swoboda komunikowania się i nawiązywania dialogu z wyborcami.

Zwycięstwo Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich będzie świadectwem bezprecedensowego upadku tego kraju. 

Kim naprawdę jest Hillary Clinton. Po 25 latach, odkąd stała się jedną najbardziej znanych osób publicznych na świecie wciąż niewiele wiadomo jakie są jej przekonania, co może zrobić jako prezydent i które grupy na lewicy jej partii przygarnie, a które zignoruje. Trzeba założyć, że będzie rządzić jak liberał [socjalista – przyp. tł.]. A skład jej Sądu Najwyższego będzie o tym świadczył. Jeszcze bardziej niejasne jest jaki kurs przyjmie jako dowódca sił zbrojnych.

Każdy kto ma przekonania konserwatywne zdaje sobie sprawę, że prezydent Hillary Clinton z pewnością będzie katastrofą. Trump również, a może nawet dłużej cieszył sławą niż Hillary Clinton. I dziś już powinno być wiadome, że jeśli chodzi o wierność ideom konserwatywnym czy nawet jakimkolwiek ideom to jego jego wybór nie zrobi żadnej różnicy. Rok kompanii był przekonujący.

Hillary Clinton i Donald Trump to diabły, które znamy. Nie będziemy mogli ich uniknąć ponieważ Partia Republikanów do niczego się nie nadaje, chyba że dosłownie ich unikniemy zostając w domu. I wiele, wiele milionów spośród nas tak z pewnością się zachowa.