Były premier Singapuru Dr Lee Kuan Yew

Były premier Singapuru Lee Kuan Yew uważany jest przez część dyplomatów za najlepszego rzecznika Chin.

Była premier Wielkiej Brytanii Margaret Thatcher w swoich zapiskach stwierdziła: „czytałam i analizowałam każde jego przemówienie. Bo miał swój sposób przebicia się przez mur propagandy i wyrażenia z wyjątkową przejrzystością problemów naszych czasów i sposobu w jaki powinniśmy sobie z nimi poradzić. I nigdy się nie pomylił.” Były Sekretarz Stanu USA dr George Schultz dodał, że “przywódcy światowi” starali się o “radę” premiera Kuana Yew.

Na opinie byłego premiera Lee Kuana Yew często powołują się politycy i stratedzy amerykańscy. Cytowany jest w prestiżowych czasopismach od „Foreign Affairs”, „National Interest” czy „Commentary”.

To przemówienie  zostało wygłoszone na forum Rady Biznesu US-ASEAN w Waszyngtonie, 25 rocznicę powstania tej organizacji. Miało miejsce w październiku 2009 roku.

 

 

 

Moje życie dotknęło kilku momentów dziejowych: kolonii brytyjskich, japońskiej agresji i okupacji, która rozbiła zachodnie imperia kolonialne. Następnie Zimnej Wojny pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Europą zachodnią a blokiem sowieckim. W końcu rozpadu imperium sowieckiego. A teraz świat znalazł się w momencie jeszcze jednej historycznej transformacji.

Prezydent  Obama ogłaszając w Pittsburghu na szczycie G20, że G20 zastąpi G8 przyznał, że następuje kres porządku światowego utworzonego po II wojnie światowej. Amerykański prezydent spojrzał realistycznie na zmieniony świat, choć przez następne dwie lub trzy dekady Ameryka pozostanie jeszcze jedynym supermocarstwem.

Ameryka wraz ze swoimi europejskimi sojusznikami nadała kształt porządkowi światowemu po II wojnie światowej.

Nadal liczyć się będą instytucje utworzone w Bretton Woods i system Organizacji Narodów Zjednoczonych. Ale już przez pewien czas było jasne, że obecny system nie jest w stanie zapewnić stabilizacji na scenie międzynarodowej. Ameryka zasygnalizowała teraz, że o porządku światowym będą decydować też największe wyłaniające się potęgi. (…)

Nie zapowiada się, że powstanie wielobiegunowy świat z podziałem na różne bieguny. Europa, wielka gospodarka, już nie jest strategicznym aktorem na arenie globalnej. Indie i Brazylia mają wpływy regionalne. Rosja jest większym nuklearnym mocarstwem ze swoimi zasobami ropy i gazu oraz kontrolą rurociągów gazowych we Wschodniej i Zachodniej Europie. A Chiny będą odgrywać rolę globalnego supermocarstwa za dwie dekady.

Jesteśmy świadkami zmieniającego się ładu światowego.

Globalny kryzys finansowy przyspieszył te przemiany .  Chiny, będąc członkiem Światowej Organizacji Handlu od 2001 roku, zintensyfikują swój potencjał gospodarczy i staną się potęgą za dwie lub trzy dekady.

Chiny stoją w obliczu potężnych problemów wewnętrznych. Nikt lepiej nie zdaje sobie z nich sprawy niż chińscy przywódcy. Ale rozwiązywali już swoje problemy w sposób pragmatyczny. Ci liderzy nie przeczą iż ich system boryka się ze słabościami i trudnościami: takimi jak: powszechną korupcją i rosnącą ilością protestów masowych na wsiach, gdzie urzędnicy partii komunistycznej zmawiają się z deweloperami, by wywłaszczyć rolników z ich ziem nie przyznając im za to właściwej rekompensaty. Reakcja Pekinu była elastyczna przy pomocy marchewki i kija lub obu argumentów. (…) Polityka rozwoju kieruje się imponderabiliami. Bo jej celem jest osiągnięcie wysokiej stopy wzrostu w okresie dwóch dekad. A wysoki wzrost doprowadzi do ogromnych społecznych i politycznych zmian. Obecne struktury polityczne Chin znajdą się pod presją. Zarządzanie ludźmi, których 70 procent zamieszka w miastach i uzyska dostęp do światowej sieci informacyjnych za pośrednictwem „komórek”, „tabletów” i Internetu będzie wymagać reformy struktur politycznych i zarządzania wielkim narodem.

Transformacja Chin rozpoczęła się w styczniu 1972 roku gdy prezydent Richard Nixon i sekretarz stanu Henry Kissinger w czasie wizyty w Pekinie rozmawiali z jak się zdawało nieprzejednanym wrogiem. I zmienili bieg historii. Wkrótce potem, Chiny otwarcie odcięły się od Związku Sowieckiego. W grudniu 1978 roku Deng Xiaoping ogłosił politykę otwartych drzwi, która przyczynia się teraz do tego iż Chiny odzyskują swoją globalną pozycję. Następni prezydenci przesunęli stosunki z Chinami bliżej centrum Amerykańskiej polityki. Widać było niezdecydowanie bo czasami Chiny nazywane były „strategicznym partnerem” a innym razem „potencjalnym wrogiem”. Ale polityk amerykańska utrzymała się na stałym kursie zwiększenia obustronnego handlu, inwestycji i dobrobytu. I co więcej bliższe więzy z mocarstwami z Azji Wschodniej przyczyniają się do umocnienia bezpieczeństwa.

W przeciwieństwie do stosunków amerykańsko-sowieckich z okresu Zimnej Wojny pomiędzy Chinami a USA nie zaistniał gorzki, niezjednany konflikt ideologiczny. A Chiny stały się entuzjastycznym zwolennikiem rynku. Oba kraje chcą stabilności w ich stosunkach i systemu międzynarodowego, który zwiększa obroty handlowe i inwestycje.