Friedrich Hayek stwierdził: “Jeśli chcemy zrozumieć rolę systemu cenowego musimy traktować jako mechanizm przekazywania informacji”. Uwaga Hayeka odnośnie komunikacji stanowiła wielki postęp w myśleniu o gospodarce. Wolnorynkowi ekonomiści mówią o komunikacji. Tyler Cowen i Alexander Tabarrok napisali w swoim podręczniku, że “sygnały cenowe i towarzyszące im zyski i straty informują przedsiębiorcę, które cześci gospodarki konsumenci chcieliby poszerzyć, które powinny się skurczyć”. Takie rozumowanie zarówno jest oświecające jak i piękne.

Ale cena jajek, dosłownie, informuje o niczym więcej niż iż to, które kupiłeś kosztuje 1,89 dolara. Jeśli chcemy być dosłowni, musimy włączyć do naszego rozumowania element wspólnoty, komunalny, w komunikowaniu. Komunikacja dosłownie oznacza “spotkanie umysłów”. Przekazana wiedza jest komunikowana za naszym pośrednictwem jako wspólne idee, obrazy i formuły.

Dla przedsiębiorcy obliczającego zyski straty, komunikacja, w dosłownym sensie, nie istnieje. Nie ma spotkania umysłów – bo jakie umysły miałby spotkać? Również nie w dosłownym znaczeniu ceny i inne zjawiska rynkowe podpowiadają przedsiębiorcom co mają robić. Chcemy mówić o cenach jako “sygnałach”, ale również musimy zrozumieć iż nie są to, dosłowne, sygnały.

 

Daniel B. Klein jest profesorem ekonomii George Mason University