J.A. de Roo - Own work The statues of Kim Il Sung (left) and Kim Jong Il on Mansu Hill in Pyongyang

Pomnik Kim Il Sunga (z lewej) i Kim Jong Ila na wzgórzu Mansu w Phenianie / Photo J.A. de Roo, Public Domain

Sankcje nałożone przez USA na reżim Phenianu wystarczą na dobry początek – ale tylko na początek – podkreśla Max Boot.

 

Jak się należało spodziewać Phenian zapłonął gniewem, po nałożeniu sankcji na reżim przez prezydenta Obamę w odpowiedzi na atak hakerów na Sony, twierdząc iż nie ma nic wspólnego z kradzieżą danych.

Trzeba pogratulować Obamie za to, że dotrzymał słowa w chwili powszechnego zwątpienia w odpowiedzialność Korei Północnej za ten atak. Wystarczy stwierdzić, że ten problem należy do kategorii spraw bardzo trudnych do wyjaśnienia bez dostępu do ściśle tajnych informacji wywiadu amerykańskiego. Jednak jestem zaskoczony jednomyślnością i pewnością wywiadu przypisującego autorstwo ataku Phenianowi, która może wskazywać na to, że istnieje jakaś ściśle tajny dowód.

Sankcje nałożone przez USA wystarczą na dobry początek – ale tylko na początek.

Sankcjami zostało objętych dziesięciu wysoki urzędników reżimu Korei Północnej i trzy organizacje, które sprzedawały broń za granicą. Administracja powinna także powinna ponownie umieścić Phenian na liście sponsorów terroryzmu, z której został przedwcześnie usunięty przez prezydenta Busha mającego płonną, jak się okazało, nadzieję na zawarcie umowy co budowy broni nuklearnej.

Senat powinien także przegłosować ustawę kongresmena Eda Royce’a, którą Izba Reprezententów zaakceptowała, żeby nałożyć ostrzejsze sankcje finansowe na Północ. Stale słyszymy, że niewiele można zrobić w sprawie Phenianu, ale to wcale nie jest prawdą: na Iran zostały nałożone znacznie surowsze sankcje niż na Koreę Północną. Ustawa kongresmena Royce’a pomoże stopniowo naprawić tę rozbieżność.

Ostatecznie poza sankcjami jedynym realnym sposobem usunięcia zagrożenia jest pokojewe zjednoczenie państw półwyspu. Nie dojdzie do tego natychmiast ale ten cel powinin przyświecać USA – jak podkreślają eksperci analizujący politykę Phenianu Sue Mi Terry i Richard Haass. Jeśli prezydent Obama chce w sposób właściwy zareagować nie tylko na kolejny przypadek ataku hakerów ale również innych ekscesów reżimu to rozwiązanie jest jedno: wypracowanie strategii, która przyspieszy wewnętrzny upadek sytemu komunistycznej Korei Północnej, która w najgorszy sposób na naszej planecie łamie prawa człowieka i utworzenie jednego, demokratycznego zjednoczonego państwa koreańskiego.