10958388_816923025021990_1319173792_o

Uzbrojone grupy antyrządowe w czasie rewolucji przeciw reżimowi Muammara Kadafi/Photo: Magharebia Copyright: Wikimedia Commons

Terroryści deklarujący przynależność do tak zwanego państwa islamskiego, przyznali się do wtorkowego zamachu na hotel w stolicy Libii, Trypolisie.

W ataku na hotel Corinthia zginęło dziesięć osób. Przed hotelowym lobby wybuchł samochód – pułapka zabijając pięciu obcokrajowców.

Ten zamach jest największą dotąd akcją terrorystyczną tak zwanego państwa islamskiego w stolicy Libii. Według niepotwierdzonych informacji przeprowadzili go Abu Ibrahim al-Tunsi z Tunezyji i Abu Suleiman al-Sudani z Sudanu. To jeszcze jeden dowód na to, że na terenie tego państwa działają dżihadyści z innych krajów afrykańskich.

Libia pogrąża się w wojnie domowej i coraz bardziej przypomina państwo upadłe, czyli bez struktur władzy i społecznej infrastruktury. Takie jak na przykład Somalia. Władze libijskie schroniły się na wschodzie kraju, a luźny sojusz milicji plemiennych utworzył konkurencyjny rząd w Trypolisie. W drugim co do wielkości mieście Libii- Benghazi trwają intensywne walki między siłami rządowymi, a islamistami.

Chaos w Libii powstał po obaleniu reżimu Muammara Kadafi w 2011 r. przez lokalne islamskie rewolucje z pomocą państw zachodnich, przede wszystkim Francji i Wielkiej Brytanii. W rezultacie walk kilkaset tysięcy mieszkańców musiało uciec ze swoich domów. Słaby libijski rząd nie potrafił zdobyć kontroli nad milicją plemienną w skład których wchodzą także dżihadyści. Grupy deklarujące wierność, tak zwanemu, państwu islamskiemu kontrolują zachodnią część państwa, a wschodnią zwolennicy al- Kaidy. Miasto Darna ogłosiło przynależność do tak zwanego państwa islamskiego czyli Kalifatu.

Rząd nie kontroluje wielu regionów kraju, w której łatwo dostępna jest broń ciężka wykradziona przez dżihadystów z arsenałów państwowych.

Wciąż nie wiadomo jakie siły uzyskają kontrolę nad tym bogatym w ropę naftową krajem.

„To nie jest ostatnia operacja na ziemi Trypolisu. Niech wrogowie Allacha, krzyżowcy i ich sojusznicy spodziewają się następnych”- ostrzegli w komunikacie terroryści po ataku na hotel w Trypolisie.