Negotiations_about_Iranian_Nuclear_Program_-_Foreign_Ministers_and_other_Officials_of_P5+1_Iran_and_EU_in_Lausanne

Negocjacje ministrów spraw zagranicznych, innych przedstawicieli państw P5+1 , Unii Europejskiej z Iranem (Lausanne, Szwajcaria), 30 marca 2015r. /Foto: Department of State/Copyright: Public Domain

 

 

 

Ah cóż za niezręczność! Kontrolowany przez Iran dziennik Tehran Times odsłania rezultaty negocjacji umowy nuklearnej. I, zasadniczo, nie pokrywają się za bardzo z tromtadracką interpretacją Baracka Obamy.

Oto co powiedział Obama:

 

Po wielu miesiącach wytężonej i rzetelnej pracy amerykańskich dyplomatów – wraz z dyplomacją Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Rosji, Chin i Unii Europejskiej – zostały wypracowane ramy porozumienia, które odetną Iran od drogi prowadzącej do zdobycia broni nuklearnej… Iran nie wzbogaci uranu w nowoczesnych wirówkach przez przynajmniej następne 10 lat.

A oto co Teheran Times ma do powiedzenia na temat badań i rozwoju pobłogosławionych przez Obamę:

Iran będzie kontynuował nadal program badawczo-rozwojowy przy pomocy zaawansowanych technologicznie wirówek. Będzie też rozpocząć i dokończyć program badawczo-rozwojowy przy pomoc urządzeń IR-4, IR-5 , IR-6 i IR-8 w czasie 10 lat okresu trwania umowy.

Jak dotąd Iran ma dostęp do szybkich wirówek i może po prostu ominąc kilka generacji aby później, gdy umowa przestanie obowiązywać, mieć przewagę w tej grze.

Obama tak wyraził się na temat niegdyś tajnego centrum Fordo ukrytego pod górą niedaleko Qom:

Iran zgodził żeby o jedną trzecią zredukować ilość zainstalowanych wirówek. Iran nie będzie już wzbogacał uranu w centrum Fordow. Iran nie będzie wzbogacał Iranu przy pomocy nowoczesnych wirówek przez, przynajmniej, następnych 10 lat.  Większość zmagazynowanego wzbogaconego uranu będzie zneutralizowana.

A oto jak rozumie tę kwestię Tehran Times:

Zgodnie z wspólnym oświadczeniem, ośrodek nuklearny Fordow zostanie zamieniony w centrum badań fizyki i nauk nuklearnych. W centrum zostanie ponad 1000 wirówek a dwie kaskady będą nadal działać.

A co na temat plutony wyprodukowanego w Araku? Obama nie liczył się ze słowami.

Po pierwsze Iran nie będzie mógł kontynuować produkcji bomby przy użyciu plutonu ponieważ nie wytworzy plutonu nadającego się do tej broni. Rdzeń reaktora w Iraku będzie rozmontowany i zabrany. Zużyte paliwo będzie przetransportowane za granice Iranu. Iran nie zbuduje nowe reaktowa ciężkiej wody. I Iran nie będzie już więcej przetwarzał paliwa z istniejących reaktorów.

Niestety, zdaje się iż  Iran jest przekonany, że produkcja plutonu zostanie ograniczona, ale nie twierdzi że zostanie wstrzymana:

(…) reaktor ciężkiej wody w mieście Arak pozostanie na miejscu, ale będzie przeprojektowany i zmodernizowany. Proces przeprojektowania sprawi iż  efektywność reaktora znacznie wzrośnie przy ograniczeniu produkcji plutonu w tym centrum.

I znowu wydaje się, że różnica pomiędzy określeniami rozmontowany i ograniczony może sprowadzać się do zero lub dziesięciu bomb nuklearnych. Diabeł tkwi w szczegółach, a irańscy negocjatorzy po mistrzowsku posługują się językiem by osiągnąć zamierzony cel.

A co bezprecedensową kontrolą? Obama powiedział, że “porozumienie nie opiera się na zaufaniu, tylko na bezprecedensowym systemie kontroli”. Ale według Iranu, przeprowadzenie takiej kontroli będzie wymagać jego dobrowolnej zgody, jak precyzuje Dodatkowy Protokół”:

Iran będzie wdrażał stopniowo i dobrowolnie postanowienia Dodatkowego Protokołu zgodnie z jego środkami budującymi zaufanie i po ratyfikacji protokołu w ramach czasowych określonych przez irański rząd i parlament (Majlis).

Pewnie, zawarta jest tu obietnica jego ratyfikacji. Jednak obietnicę można spełnić za rok lub za dziesięć lat. To nie jest bezsporny dowód na to, że będzie można przeprowadzić kontrolę – jak stwierdził Obama.

I w końcu koncepcja zniesienia sankcji. Obama zasugerował, że będzie to stopniowy proces:

W zamian wspólnota międzynarodowa zgodzila się na zniesienie pewnych sankcji – naszych sankcji i sankcji międzynarodowych nałożonych przez Radę Bezpieczeństwa ONZ. Zniesienie sankcji będzie odbywało się stopniowo w miarę jak Iran będzie wypełniał zobowiązania zawarte w porozumieniu. Jeśli Iran złamie umowę to sankcje zostaną przywróone.

Iran rozumie tę kwestię inaczej (moje podkreślenie):

Po wprowadzeniu Comprehensive Joint Plan of Action, zostaną zniesienione wszystkie sankcje Rady Bezpieczeństwa ONZ jak również wszystkie gospodarcze i finansowe embargo nałożone przez USA i Unię Europejską, włącznie z ograniczeniami w sferze bankowości, ubezpieczeń, inwestycji i wszystkich innych pokrewnych usług w różnych dziedzinach, włącznie z przemysłem petrochemicznym, naftowym, gazowym, samochodowym. Ponadto zostaną natychmiast równocześnie zniesione wszystkie sankcje przeciw realnym i prawnym osobom, państowym i prywatnym organizacjom i instytucjom, włącznie z sankcjami przeciw Centralnemu Bankowi Iranu, i innych finansowym i bankowym instytucjom, systemowi SWIFT, państwowemu transportowi i sektorowi lotniczemu, a także przedsiębiorstwom transportu morskiego.

Co więcej Iran jest przekonany, że zostaną zniesione sankcje nie tylko związane z programem nuklearnym ale nałożone wskutek rozprzestrzenia terroryzmu i działań związanych z proliferacją. Jak należy potraktować obietnicę Obamy “przywrócenia” sankcji? W oświadczeniu Obamy zabrakło jakiejkolwiek informacji, która wskazywałaby na to kto stwierdziłby, że Iran oszukuje, i kto przywróciłby te sankcje.