Prominentny Republikanin, były senator i kandydat na prezydenta Bob Dole skrytykował kandydata na prezydenta sen. Teda Cruza za brak, jak to ujął, zdolności zawierania do kompromisów. Dole zakwestionował też lojalność senatora z Texasu wobec Partii Republikanów.

“Nie wiem jak często można usłyszeć z jego ust słowo “Republikanin” – powiedział weteran Partii Republikańskiej. “Nie wiem jak wyobraża sobie współpracę z Kongresem bo nikt go nie lubi” – dodał.

Dole pochwalił jednocześnie biznesmena Donalda Trumpa podkreślając, że “ma właściwy charakter i potrafi zawierać układy”. Jego zdaniem Trump zmienił ostatnio styl wypowiedzi i “prawdopodobnie mógłby współdziałać z Kongresem.”

Dole może mieć rację. Prezydent Reagan, mimo iż miał określone cele polityczne, był człowiekiem kompromisu. Wspominając okres gdy był gubernatorem w Californii opowiedział o swoich konfrontacjach z radykalnymi konserwatystami, którzy byli niezadowoleni ze sposobu w jaki prowadził dialog z opozycją:

“Wielu radykalnym konserwatystom, którzy poparli mnie w wyborach nie podobało sie, gdy w Sacramento [Reagan był wówczas gubernatorem Californii – przyp. tł.] zacząłem negocjować w sprawach legislacyjnych. Dla nich “kompromis” to było nieodpowiednie słowo i nie mogli pogodzić się z tym, że nie możemy uzyskać wszystkiego na raz. Oni chcieli wszystko albo nic. Niektórzy radzili, żebym nie godził się na nic jeśli nie dostanę wszystkiego.

W czasie negocjacji kontraktów ze związkami nauczyłem się, że rzadko otrzymuje się wszystko. I zgadzam się w tej sprawie z prezydentem Franklinem Delano Rooseveltem który powiedział w 1933 r: “Nie oczekuję, że będę zawsze wygrywał gdy kij do bejsbola uderzy w piłkę. Staram się jednak uzyskać najwięcej możliwości dobrego strzału”.

Jeśli dostanie się 75 lub 80 proc. tego o co się prosi, to moim zdaniem należy na to się zgodzić, a później walczyć o resztę. I to powiedziałem tym radykalnym konserwatystom, którzy nigdy z tym nie chcieli sie zgodzić.”

Ocena obu kandydatów do nominacji Republikanów przez Boba Dola, ikonę tej partii, może wpłynąć na sposób w jaki obaj postrzegani są przez wyborców. Za 10 dni odbędzie się pierwsze głosowanie w stanie Ohio w prawyborach prezydenckich.