Trump , kandydat do nominacji w wyborach

Donald Trump

Autorstwo tego tekstu, który ukazał się na forum wyborców konserwatywnych pod tytułem “Interesujące spojrzenie na postać Trumpa” przypisywano najpierw Williamowi J. Bennettowi, byłemu współpracownikowi prezydenta Ronalda Reagana i ministrowi edukacji. Bennett wyjaśnił jednak w wywiadzie radiowym, że to nie on napisał ten tekst.

I dodał, że głosowałby na Trumpa gdyby otrzymał nominację, jednak to nie jest jego idealny wybór. 

Niniejszy tekst reasumuje w zwięzły sposób argumentację zwolenników Donalda Trumpa. Wbrew kolejnym prognozom jego popularność nie słabnie. Dlatego zdecydowaliśmy się przedstawić Państwu ten materiał. Argumenty strony przeciwnej przedstawił wcześniej John Podhoretz

Zabiją go nim pozwolą mu zostać prezydentem. Ostateczną walkę z Trumpem może zainicjować zarówno Republikanin jak i Demokrata. Nie zdziwmy się jeśli Trump będzie miał wypadek samochodowy. Niektórzy stają się coraz bardziej nerwowi. Wymieńmy choćby w tym kontekście Baracka Obamę, Valerie Jaret, Erica Holdera czy Jona Corzina.

Wszystko z powodu brudnych związków wielkiego rządu, wielkiego biznesu i wielkich mediów. Wszyscy mają z tego miliardowe zyski i w ich interesie leży wzajemna ochrona. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego.

To są brudne kontakty, które przynoszą wszystkim krociowe zyski. Wszystkim – z wyjątkiem Amerykanów. Jesteśmy okradani. Jesteśmy frajerami. Ale po raz pierwszy gang socjalistów i skorumpowani kapitaliści zaczęli się bać. Przesadne reakcje na wypowiedzi Trumpa polityków wszystkich partii, mediów i największych korporacji amerykańskich były tak ostre i gniewne, że można odnieść wrażenie iż wszyscy poczuli się zagrożeni i przerażeni jak nigdy dotąd.

Donald Trump może się sfinansować. Bez względu na to co mówią na ten temat media, biznes czy elity polityczne to wszyscy oni doskonale rozumieją, że z Trumpem nie ma żartów. On ma szansę wygrać i zburzyć ich status quo.

To nie przypadek, że wszyscy nagle się zjednoczyli żeby zniszczyć Donalda. Dzieje się tak dlatego, że większość innych polityków jest częścią zasiedziałych elit. Dużo mówią, mało robią. Wszyscy są przywiązani do wielkich sponsorów. Wszystkich niemal całkowicie kontrolują lobbiści, związki, prawnicy, ogromne organizacje na rzecz ochrony środowiska i międzynarodowe korporacje jak… wielka Pharma, czy wielki Przemysł Naftowy.

Albo znajdują się pod kontrolą obcokrajowców tak jak Obama, którego kontroluje George Soros czy Hillary Clinton uzależniona do rządów zagranicznych wskutek dotacji, które wpłaciły na jej Clinton Foundation.

Ten cały polityczny establiszment to marionetki kontrolowane przez wielkie pieniądze. Ale znalazł się jeden człowiek, którego nikt nie kontroluje. Jeden człowiek, który nie potrzebuje do sfinansowania swojej kampanii ani obcokrajowców ani zagranicznych rządów ani Georga Soros czy też United Auto Workers. Nie potrzebne mu są do tego także związki nauczycielskie, Service Employess International Union czy Bar Association.

Miliarder i samotnik Donald Trump nie potrzebuje niczyjej pomocy. To oznacza, że nie obchodzą go komentarze mediów. Nie obchodzi go co myślą na jego temat elity świata korporacji. A to sprawia, że staje się niebezpieczny dla sieci interesów. Trump staje się ogromny zagrożeniem dla tych ludzi. Trump może skorumpowanym politykom i ich zepsutym niewolniczo służącym panom wszystko zepsuć.

Czy nie zastanawialiście się państwo dlaczego Republikanie nigdy nie spróbowali rozpoczęcia impiczmentu Obamy? Nie dziwiło was dlaczego John Boehner i Mitch McConnel opowiadają o wielkich zmianach, a jednak nigdy nie próbowali powstrzymać Obamy? Nie zastanawialiście się dlaczego Kongres trzymając wszystkie nici w ręku nigdy nie próbował pozbawić finansowania Obamacare czy wyraźnie nielegalnej decyzji wykonawczej prezydenta w sprawie amnestii dla nielegalnych imigrantów? Nieprawdaż, że dziwne? To wszystko kłóci się z logiką, prawda? Po pierwsze sądzę, że najważniejsi Republikanie są skorumpowani. Po drugie, uważam, że wielu najważniejszych Republikanów jest szantażowanych. Nie wiem czy chodzi o romanse, ukrywają iż są gejami czy sprzeniewierzyli pieniądze podatnika, ale National Security Agency wie o wszystkim.

Zapytajcie o to byłego Przewodniczącego Izby Reprezentantów Dennisa Hasterta. Rząd wiedział nawet, że wypłacał duże sumy pieniędzy ze swojego konta. NSA, SEC czy IRS oraz wszystkie inne agencje mające w swoim skrócie trzy litery nieustannie obserwują każdego przywódcę politycznego Republikanów. Śledzą każdy ich krok. Po trzecie, wielu Republikanów jest przerażonych na myśl, że ktoś nazwie ich rasistami… dlatego boją się nawet krytykować Obamy lub wymieniać jego przestępstwa, nie mówiąc o domaganiu się dla niego impiczmentu. Po czwarte, po co podcinać gałąź, na której się siedzi? Po przegranych wyborach lub na emeryturze, jeśli jest się dobrym sługą, to wówczas otrzymuje się pracę od lobbistów z 5 mln dol. Wielkie pieniądze stworzyły ten system. I w każdej sytuacji wygrywają.

Ale Trump nie gra według tych zasad. Trump rozbija ten wygodny związek wielkiego rządku, wielkich mediów i wielkiego biznesu. Wszystkie te zasady zostaną rozbite na kawałki gdy Trump zostanie prezydentem. Trump w przeciwieństwie do innych polityków nie będzie chronić Obamy i jego współpracowników. Pamiętajcie: to Trump publicznie zakwestionował świadectwo urodzin Obamy. Zakwestionował też jego dokumenty z koledżu i zapytał publicznie jak to się stało iż średniak mógł się dostać do najlepszego uniwersytetu. A teraz Trump robi coś na co nie zdobył się żaden Republikanin. Kwestionuje nasze stosunki z Meksykiem i pyta dlaczego otwarta jest na oścież granica? Pyta dlaczego na granicy nie ma jeszcze muru, i czy zezwolenie milionom nielegalnych imigrantów na przebywanie w USA jest w naszym interesie? Trump pyta też dlaczego nie deportuje się tak wielu nielegalnych imigrantów, którzy popełniają najstraszniejsze zbrodnie. Pyta też dlaczego tak złe są nasze porozumienia handlowe z Meksykiem, Rosją i Chinami.

Trump ma odwagę zapytać głośno dlaczego pracujący Amerykanie tracą? Dobre pytanie. Jestem pewien, że Trump zapyta co stało się z prawie miliardem dolarów przekazanym w ramach nieuczciwych kontraktów przyjaciołom Michelle Obama z koledżu, którzy zbudowali pełną defektów stronę internetową Obamacare. Należy dodać, że teraz obecnie te rachunek wzrósł do 5 mld. Trump zapyta czy architekcie Obamacare mogą odpowiadać za oszustwo. Trump przeprowadzi śledztwo w sprawie przestępczych działań IRS Obamy nie wspominając jego dokumentów z koledżu. Trump będzie ścigał Clinton i Obamę za fałszerstwa służące przykryciu afery Benghazi przed wyborami. A co z fałszowaniem danych przez Labor Department gdy poinformowali o ogromnym wzroście nowych miejsc pracy w 2012 tuż przed wyborami?

Obama, międzynarodowe korporacje i media muszą zatrzymać Trumpa. Widzą, że wszystko może się wymknąć spod ich kontroli. Trump może obudzić śpiącego giganta jeśli zostanie zostawiony w spokoju będzie mówił czystą prawdę i zadawał pytania, które inni boją się zadać. Wybór Trumpa może być zmorą dla niektórych. Obama dopuścił się wielu przestępstw. Tylko Trump będzie miał odwagę je ścigać. I nie będzie się wahał. Gra się skończy gdy tylko Trump usiądzie na fotelu prezydenckim i zajrzy do podrabianych danych przez Obamę. Kurczak się upiecze. Holder może skończyć w więzieniu. Jarret może skończyć w więzieniu. Corzine sponsor Obamy może skończyć w więzieniu za straty 1,5 mld dol funduszy klientów. Clinton może skończyć w więzieniu za wymazania 32 tys emaili lub za przyjęcie łapówek od rządów zagranicznych gdy była Sekretarzem Stanu, za sprzeniewierzenie 6 mld dol w Departamencie Stanu czy za kłamstwa o Benghazi. I całe kierownictwo IRS może skończyć w więzieniu.

Obamacare zostanie pozbawiona finansowania i rozmontowana. A sam Obama znajdzie się w ruinie a jego dorobek rozpryśnie się na kawałki.

Trump przeprowadzi śledztwo. Trump będzie ścigał. I Trump dopadnie wszystkich, którzy mieli z tym związku. Dlatego przypuszczono ogromny atak na Donalda Trumpa. Tak rozpoczął się sezon na Donalda. Zarówno prawica jak i lewica są zdecydowane atakować jego politykę, nanieść uszczerbek jego biznesowi, i jeśli to możliwe także odsunąć go od debat. Ale oni go nie uciszą. I z pewnością też nie uda się im go zastraszyć. Im usilniej będą próbowali tym bardziej opinia publiczna zda sobie sprawę, że Trump mówi prawdę.